KARMIENIE

Dylematy przy rozszerzaniu diety

26 października 2014

Dzieci karmione piersią powinny mieć rozszerzaną dietę po ukończeniu 6 miesiąca życia. Tak zaleca Światowa Organizacja Zdrowia.  A jak jest w praktyce?

Bardzo chciałam by w naszym przypadku właśnie tak było, tak książkowo, ale jak się bardzo chce to z reguły nic z tego nie wychodzi.  W 5 miesiącu lekarz zaczął podejrzewać u małej niedokrwistość i niestety te podejrzenia potwierdziły się w następujących po sobie kilku wynikach badań. Karolinka musiała zacząć przyjmować żelazo. Kiedy po miesiącu stosowania niewiele się zmieniło, lekarz zalecił rozszerzanie diety. 

I tutaj zaczęły się dylematy. Szkół jest wiele. Jedne matki gotują domowe obiadki  inne karmią słoiczkami a jeszcze inne łączą oba te karmienia. Czy wybrać karmienie łyżeczką czy modne teraz BLW? Ostatecznie łączymy wszystkie te sposoby, chociaż BLW doszło dopiero kiedy Karolina zaczęła samodzielnie siedzieć.

Niektóre „ekomatki” mogą nie pochwalać mojej decyzji odnośnie słoiczków, ale to moje dziecko i karmię je tak jak uważam. A według mnie słoiczki nie są aż takie złe, trzeba jedynie uważnie czytać etykiety. Kiedy mam dostęp do wiejskiego kurczaka, cielęciny, indyka czy warzyw i owoców z upraw ekologicznych to zdecydowanie wolę podać dziecku przygotowany z nich obiadek lub deser. Niestety nie zawsze taki dostęp jest. Poza tym nie bardzo wychodzi mi gotowanie małej ilości zupki i moja córa musiałaby codziennie przez tydzień jeść to samo, co z pewnością, też nie jest dla niej dobre. Tutaj właśnie z pomocą przychodzą słoiczki. Dzięki nim mam możliwość podania dziecku ryby, królika, wołowiny i urozmaicić jej dietę. Chcę by w okresie poznawania smaków mogła spróbować ich jak najwięcej. Nie chcę wychować niejadka, który niczego nowego nie chce spróbować.

Łyżeczka czy BLW?

Każda metoda ma swoich zwolenników i przeciwników. Wszystkich nie da się zadowolić. Karolinka pierwszy posiłek uzupełniający dostała jak miała 5,5 miesiąca. Z tego powodu wybór padł na łyżeczkę, gdyż BLW można stosować u dzieci samodzielnie siedzących,    a ona zaczęła siedzieć dużo później. Teraz, kiedy ma 9 miesięcy, staramy się łączyć obie te metody, jednak jedzenie na tacce stanowi dla małej zachętę do zabawy. Nie ma mowy o tym by się najadła. BLW stosujemy jedynie w przypadku przekąsek, a obiadki podajemy łyżeczką.

A jak jest w waszym przypadku?

 

Polecane dla Ciebie

  • gwiazdka2233

    U nas BLW niestety się nie sprawdziło, bo córka od początku była niejadkiem i sama od siebie nie wzięła niczego sama do ust, dlatego ja musiałam ją karmić, prawie zawsze zagadując przy tym,, bo inaczej nie otworzyła buzi….. wiem,, ktoś powie, że gdześ musiałam popełnić błąd, ale naprawdę na początku starałam się ,żeby jadła sama itd…. ale jak po czasie nic się nie zmianiało na lepsze a córka nic nie jadła to musiałam odpuścić sobie BLW.

  • Kika

    Ja z kolei jestem/byłam wielką przeciwniczką słoiczków synka karmilam swoimi zupkami ale przy córce chcialam być wyrodną matką dając jej żarcie dla kota – tak myślę o słoiczkach. nietety pomimo wielkich chęci córka zaprotetowała – jest alergigiem i musze jej gotwac eko. w słoikach w większości jest ryż któego Kalinka nie toleruje i chcąc nie chcąc muszę gotować.