ZABAWKI

Fenomen żyrafy Sophie

28 października 2014

Żyrafa Sophie to niepozorna zabawka, która swoim wyglądem przypomina nieco zabawkę dla psa. Jest gumowa i piszczy jak niejedna psia zabawka. Pewnie dlatego nasza Beza próbuje ją zwędzić, zawsze kiedy nadarzy się do tego okazja.

Pierwszy raz zobaczyłam to cudo kiedy kompletowałam wyprawkę dla Karolinki i już wtedy wiedziałam, że kiedyś ją na pewno kupię. Zobaczcie jaka jest śliczna!

sophie-la-girafe-w-pudelkuCo w niej jest takiego wspaniałego? Żyrafa od ponad 50 lat robi karierę na całym świecie. W Polsce jest jeszcze mało znana, ale jestem pewna, że już niedługo stanie się hitem i będzie jednym z pierwszych prezentów dla niemowląt.

Żyrafa ma około 18 cm wysokości, jest w kolorze załamanej bieli z delikatnymi brązowymi cętkami. Wykonana jest z naturalnej gumy otrzymywanej z soku drzewa Havea, bardziej znanej jako lateks. Na świecie sprzedano już ponad 20 milionów egzemplarzy tego małego stworzenia, a w samej Francji rocznie sprzedaje się około 800 tysięcy sztuk. Jest bardzo popularna wśród wielu celebrytów. Mają ją między innymi dzieci Naomi Watts, Nicole Richie, Halle Berry, Umy Thurman i Sandry Bullock.

Jak podaje producent Sophie ma to coś, co sprawia, że niemowlaki szaleją na jej punkcie.

” Jej kształty są stworzone do małych rączek – jej szyja jest superwygodnym uchwytem a głowa i nogi – wymarzonymi gryzakami. Dzięki temu, kiedy niemowlę dorasta, Sophie staje się niezastąpionym przyjacielem przy bolesnym ząbkowaniu.

Jej brązowe cętki i czarne, wielkie oczy przyciągają uwagę niemowlęciadużo bardziej, niż feeria kolorów innych zabawek. Ten, kto ją projektował, umiał świetnie obserwować dzieci, bo naukowe badania na temat preferencji i uwagi niemowląt były przeprowadzone dużo później, niż powstawała Sophie.

Sophie ma piszczałkę w brzuchu, którą nawet średnio rozgarnięty niemowlak jest w stanie uruchomić, potrząsając ją za szyję lub ściskając za głowę – piszczałka wydaje charakterystyczny dla Sophie dźwięk „pouik”, przypominający śmiech.

Sophie jest miękka, więc bezpieczna w użyciu – w niezręcznych rączkach niemowlęcia, przy nieskoordynowanych ruchach, nie ma szans, aby dziecko uderzyło się nią w czasie zabawy w główkę albo w buzię, jak to dzieje się często z grzechotkami. Możesz spokojnie zostawić ją samą z dzieckiem.

Naturalna guma z drzewa Hevea, z której jest robiona Sophie, jest jedwabista w dotyku – jak kobieca skóra, której dotyk uwielbiają noworodki.

Jej smak i zapach – delikatny ale charakterystyczny – najwyraźniej bardzo odpowiada niemowlętom. Zrobiona z naturalnej gumy (bez ftalanów) i barwiona farbą spożywczą, jest równie bezpieczna do gryzienia, ssania, ciumkania i mamlania w buzi, jak smoczek. I bardzo trudno ją przegryźć.  „

Zgadzam się w zupełności w powyższymi zaletami. No może poza jedną. Żyrafa owszem jest bezpieczna w użyciu, ale Karolina raz nią sobie nieźle przyłożyła w nos. Wyobraźcie sobie co to był za ryk! I to na dodatek w H&Mie. 🙂

Mamy ją mniej więcej od 5 miesięcy i od tamtej pory Sophie podróżuje z nami wszędzie. Jest ona z pewnością ulubioną zabawką Karolinki. Nie dość, że piszczy, łatwo ją chwycić to jeszcze przynosi ulgę obolałym dziąsłom. Karolinka, mała cwaniara,  już się nauczyła prowokować nią Bezę i czasem specjalnie macha jej żyrafą przed pyskiem. Początkowo szkoda mi było wydać 60 zł na gumową zabawkę, ale teraz z perspektywy czasu wiem, że były to bardzo dobrze wydane pieniądze. Jeżeli w waszej rodzinie ma się niedługo pojawić mały bąbel, to zdecydowanie polecam Sophie na prezent. Jest ona zapakowana w eleganckie pudełko „timeless” i zawiera dyplom, który można spersonalizować. Co prawda w żadnym stacjonarnym sklepie jej nie widziałam, ale z pewnością kupicie ją przez internet. Jak dobrze poszukacie to i nawet darmowa dostawa się trafi.

A tu macie kilka fotek Karoliny i  „Zośki”

 Cytat i zdjęcia Żyrafy Sophie pochodzą ze sklepu  jej polskiego dystrybutora (http://zyrafa-sophie.pl/zyrafa-sophie/10-sophie-la-girafe-w-pudelku.html).

Polecane dla Ciebie