STREFA MAMY

Moje krótkie przemyślenia

5 listopada 2014

Marzycie czasem o tym by chociaż jeden dzień spędzić bez dziecka/dzieci? U nas ostatnio ciężki okres. Karolinki ząbkowanie dość mocno daje nam w kość. Od ponad miesiąca bardzo często budzi się w nocy, a kilka dni temu do objawów doszła jeszcze biegunka. Przez ostatnie trzy dni kup było tyle, że nie nadążałam z praniem zabrudzonych ubranek małej. Nie wiem czy to od zębów czy może jakaś jelitówka, ale na chorą to ona nie wygląda. Jest radosna, bawi się i broi. Jedynie co swędzą ją te dziąsła, ale z tego co widzę to chyba idą jej cztery górne zęby (jedynki i dwójki) i dlatego tak ciężko to znosi. Piszę chyba, bo ja niedoświadczona w ząbkowaniu matka nie potrafię jeszcze dobrze rozpoznać czy to aby na pewno to.

Dzisiaj odpukać już jest lepiej, ale za to mała postanowiła przywitać dzień chwilę przed godziną 5. Jak sobie szalała w łóżeczku, na zmianę z płaczem i zmuszaniem mnie do wstawania, myślałam sobie o tym jakby to było fajnie chociaż jeden dzień spędzić we dwoje, tylko z mężem. Jak za starych dobrych czasów. Nie myślcie sobie, że ze mnie jakaś wyrodna matka, ale ostatni miesiąc naprawdę jest dla mnie ciężki.  Wzięło mnie na wspominki, jak za studentki budziłam się rano (patrz 10:00) i moim jedynym dylematem było to czy iść dzisiaj na wykład czy nie.  To było beztroskie życie. Siedzieliśmy z Przemkiem na kanapie, obżeraliśmy się smakołykami i przez cały dzień oglądaliśmy nasze ulubione seriale. Ech…

Teraz dopiero zaczęłam zazdrościć tym co mają koło siebie dziadków i od czasu do czasu mają możliwość podrzucenia im małych stworków. U nas jest to nierealne, bo od jednych dzieli nas 160 km a od drugich 90, ale jeśli Wy macie taką możliwość to  jesteście szczęściarzami. Mam jedynie nadzieję, że potraficie to docenić!

Polecane dla Ciebie

  • Mój patent: kostka lodu włożona do woreczka foliowego, to owinięte pieluchą, zawiązane ciasną gumką recepturką. Taka kostka lodowa daje spore wytchnienie dziecku. Powodzenia 🙂

  • Monika

    Też ostatnio wspominam czasy „bezdzietne”. Fajnie było, ale…ileż można. Nie zamieniłabym się już za nic w świecie 🙂

  • Kika

    wytrzymaj jeszcze ze 3 miesiące jak mała podrośnie potem wpadaj do mnie często na kawę zeby małą oswoić z ciotką a potem podrzucisz na noc albo chociaz wieczór ….j juz miałam 3 dzieciarów nie raz…więc na bank dam radę, i to mówie serio, nie ma nic wazniejszego dla związku niż wolny wieczór, a jezeli z jakis względów uznasz ze nie…to pamietaj ze w sytuacji kryzysowej twoja gorączka lekarz nie wiem cokolwiek podrzuc mała

  • Agnieszka Redzik

    Mam dziadków na dole, często spędza z nimi czas moja córka. Liczę na to że obie strony czują wdzięczność. Obecność dziecka u babci która jest zamknięta w domu w okresie zimowym to balsam na duszę a czasem najtańsze tabletki na ciśnienie, oczywiście na to niskie 😀 gwarancja dożywotnia 😀