POLECAMY

Gimnastyczny fun

21 listopada 2014

Kilka dni temu wspomniałam Wam na facebooku, że wybrałyśmy się z Karolinką na zajęcia do The Little Gym.  Kiedy pracowałam w USA jako au pair  to chodziłam na nie z dzieciakami i bardzo mi się to podobało.  Jak tylko zobaczyłam billboard w Szczecinie to bez wahania zapisałam Karolinkę na zajęcia próbne. 

Trafiłyśmy do grupy ptaszków. Jest to grupa dla dzieci od 10 do 18 miesięcy. Zaczęło się od powitalnej piosenki, następnie dzieci miały okazję pozwiedzać salę,  było też trochę klaskania, raczkowania i chodzenia. Pani prowadząca śpiewała na zmianę po polsku i po angielsku.  Potem przyszła kolej na zabawę ze spadochronem. Na pewno nie raz taką widzieliście. Duże, kolorowe koło i dzieci je szarpiące, siedzące na nim czy pod nim. Takie maluszki niewiele z tym spadochronem zrobią, ale przynajmniej trochę się pośmieją. Karolina siedzieć na nim nie chciała. Płakała, ale pewnie też dlatego, że zajęcia odbywały się w porze jej codziennej drzemki,  a ja wyrodna matka ją na nie zabrałam. Ogólnie podczas ćwiczeń mała była płaczliwa, bo to zęby, bo niewyspana, bo nowe miejsce. Jak to u dziecka, powód do płaczu zawsze się znajdzie. Na szczęście udawało mi się ją szybko czymś zainteresować i przestawała.

W kolejnej części dzieci miały szansę na zapoznanie się z wyposażeniem znajdującym się na sali – drążki, równoważnie, maty i wiele innych sprzętów, na których mogą ćwiczyć różnego rodzaju akrobacje.

Był też czas na zabawkę/gimnastykę z piłkami i bańki mydlane. Ta część najbardziej odpowiadała Karolince, a to dlatego że bańki puszczamy jej w domu i chętnie je wtedy łapie.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

The Little Gym stawia na tzw. trójwymiarowe nauczanie. Dzieci rozwijają się w trzech płaszczyznach: ruchu, myślenia i życia.

trójwymiarowe nauczanie

Odczucia po zajęciach bardzo pozytywne. Na pewno dobrze wypływają one na rozwój dziecka, uczą je niezależności od rodzica i współpracy z innymi. Gdyby nie fakt, że Karolinka jest jednak troszkę za mała i że ćwiczenia odbywają się w czasie naszej drzemki to pewnie byśmy ją na nie zapisali.  Napisałam, że jest za mała, bo wydaje mi się, że lepiej jest uczęszczać na nie (przynajmniej do tej grupy) kiedy dziecko już samodzielnie chodzi. 10-miesięczny niechodzący maluch nie skorzysta ze wszystkich atrakcji, które The Little Gym mu oferuje.

Jeżeli ciekawi Was jak wyglądają ćwiczenia w The Little Gym to zachęcam Was do obejrzenia filmiku. Znalazłam go na youtube.com

Ta najmniej przyjemna część to koszty (jak wszędzie z resztą).

Klub pobiera roczną opłatę członkowską w wysokości 100 zł. W ramach tej opłaty ma się pierwszeństwo przy zapisach na kolejny semestr oraz zniżkę na organizację w The Little Gym urodzin dziecka.

Koszt zajęć w obecnym semestrze: 399 zł (8 spotkań do 18 stycznia 2015)

Koszt zajęć w kolejnym semestrze: 999 zł (od 1 lutego do końca czerwca)

Zniżki dla rodzeństwa: drugie dziecko – 10%, trzecie dziecko – 15%

 Jeśli zainteresowałam Was tematem i chcecie skorzystać z bezpłatnych zajęć próbnych to zachęcam Was do kontaktu ze szczecińską placówką – tel. 664 06 04 02. Możecie też zapisać się tutaj.

Ja jestem pewna, że jak Karolinka będzie starsza to jeszcze tam wrócimy.

Polecane dla Ciebie