ZDROWIE

„Gazowany” problem

2 marca 2015

Też tak macie, że jak pomyślicie o pierwszych trzech miesiącach życia Waszego dziecka to odechciewa Wam się kolejnego? Bardzo często tak właśnie jest. I nie za sprawą tego, że pierwsze dziecko przynosi diametralne zmiany w Waszym życiu, ale dlatego, że te trzy miesiące zwykle kojarzą Wam się z nieustającym płaczem, nieprzespanymi nocami i kolką niemowlęcą. Ach, dobrze, że ten stan mija, bo rzadko kto decydowałby się na drugie czy trzecie dziecko.

Niestety nie da się ocenić czy dziecko będzie cierpiało z powodu kolki czy też nie. Nie da się jej nawet zapobiec. Dopada ona dzieci karmione mieszanką jak i te karmione piersią. Mama może o siebie dbać, nie jeść potraw wzdymających, kontrolować się na każdym kroku, a kolka i tak będzie występować.  Mówi się, że przyczyną kolki może być niedojrzały układ pokarmowy, ale równie dobrze może to być napięcie nerwowe rodzica, alergia pokarmowa lub niedojrzałość układu nerwowego dziecka.

Karolina kolkę miała co kilkanaście dni, za to codziennie była wzdęta i cierpiała (a ja razem z nią) z powodu bólu brzuszka. Ten płacz był naprawdę przerażający. Prężyła się, krzyczała, machała nóżkami. Chwytaliśmy się wszystkich sposobów by załagodzić te dolegliwości.

Jak sobie radziliśmy? Co pomagało Karolince?

1. Kateter rektalny Windi – małe, niepozorne rurki służące do „odpowietrzania” dziecka. Proste w użyciu i przynoszące natychmiastową ulgę. Karolina przestawała płakać momentalnie. Dobrze wydane 30 zł.

windi_opakowanie

2. Masaż Shantala i leżenie na brzuszku – chociaż Karolinka nie bardzo lubiła leżeć na brzuchu to zawsze kładłam ją na nim po dobrze wykonanym masażu. Sama wtedy uwalniała gazy i nie potrzebowała sztucznego odpowietrzania.

3. Kropelki Sab Simplex i Espumisan 100 – ich skład jest bardzo podobny. Mamy to szczęście, że Szczecin leży niedaleko Niemiec, więc od czasu do czasu Przemek śmigał po nowy zapas kropli Sab Simplex. Później odkryłam Espumisan 100, który działał równie dobrze a był dostępny tuż za rogiem. Zwykły Espumisan, Bobotic, Infacol – nie pomagały, gdyż zawierają zbyt mała dawkę simetikonu.

4. Biały szum – niektórzy włączają odkurzacz, inni suszarkę, jeszcze inni nagrywają te urządzenia i później odtwarzają te dźwięki dziecku. Nam niejednokrotnie pomógł ten oto dźwięk:

5. Ciepłe okłady na brzuszek – można stosować np. zwykły termofor lub taki z pestek wiśni. Przyda się on również mamie karmiącej na bolesność piersi przy zastoju pokarmu. Próbowaliśmy też ogrzewania brzuszka suszarką, chociaż w tym przypadku nie jestem pewna co pomagało, czy ciepło czy dźwięk suszarki…

termofor

6.  Ciepła, relaksująca kąpiel – woda rozluźnia i rozkurcza mięśnie przez co dziecko się uspokaja. U nas dodatkowym atutem było wiaderko do kąpieli Tummy Tub, które pomagało Karolince uwolnić gazy. Więcej o wiaderku tutaj.

7. Otulanie, noszenie, „szuszanie” do ucha, przytulanie i ssanie, czyli metoda dr Harvey’a Karpa. Sprawdzała się nie tylko podczas kolki ale również wtedy kiedy Karolinka przechodziła skoki rozwojowe.

8. Żyrandol – nie wiem co ma w sobie, ale wystarczyło żeby Przemek stanął z Karolinką pod żyrandolem i zapadała cudowna cisza.

Hmm.. to chyba tyle.  Napiszcie jak Wy radziliście sobie z tym problemem i pamiętajcie, że niemowlęta krzyczą nie tylko z powodu kolki ale również gdy chcą być blisko mamy, chcą by mama dała im spokój, gdy są głodne, gdy są przejedzone, gdy jest im zimno, gdy jest im za ciepło itd. Powodów może być cała masa i wcale nie musi to być kolka.

 

Zdjęcia pochodzą ze stron producentów. 

Polecane dla Ciebie

  • Niestety bardzo mocno przekonałam się, co to są kolki. I nie takie co kilka dni, tylko regularnie, codziennie, przez bite trzy miechy…
    http://mamagada.blox.pl/2015/01/Gad-kontra-kolki.html

  • mooniek_b

    My chyba kolek nie mamy, wzdęcia się zdarzają i również używamy rurek Windi, jak również stosujemy probiotyki i Espumisan, ale teraz to przechodzimy skoki rozwojowe i jest ciagly placz, a o metodzie dr Harvey’a Karpa nie slyszalam, wiec zaraz sie wezme za lekture 🙂 Dzieki i pozdrawiam 🙂

  • Mama Oliwii

    Witaj, przez przypadek trafiłam na twojego bloga i ten artykuł. Idealnie opisuje naszą sytuację z dwumiesięczną Oliwią i walkę z kolkami. Próbowaliśmy chyba wszystkiego tego co wy, poza Kateter rektalny Windi. Czasem mamy wrażenie, że jesteśmy osamotnieni w tej walce z płaczem i męczącymi bólami brzuszka naszej córki. Nawet zdążyliśmy zrobić USG brzuszka, badanie moczu i odwiedzić laryngologa – wszystko po to, aby wykluczyć ewentualne inne dolegliwości. Mam nadzieję zatem, że ten 3 m-c szybko i bezboleśnie minie i wkroczymy w lepszy czas 🙂

  • Nam pomagał zwykły espumisan. Jak to przeczytałam to aż się zaczęłam bać, że może najgorsze jeszcze przed nami… Nawet nie potrafię sobie wyobrazić takiej rozpaczy codziennie. Podziwiam rodziców, którzy muszą przez to przechodzić i dzielnie to znoszą.

  • Żaneta

    Sab SIMPLEX – sprawdzony na moich dzieciach

  • Judyta

    U naszego synka kolki były na tle nietolerancji laktozy, takze my podawalismy kropelki z enzymem laktazy-kolaktaza, ale mamy tez takiego szumiacego misia, ktory dzialal uspakajajaco na dziecko.

  • Faustyna Gry

    A nam pomógł polski produkt esputicon krople. Żadnych świństw w składzie, małe dawkowanie (w przeciwieństwie właśnie do innych produktów – sprawdźcie sami) i skuteczność 🙂