MAMA

Jestem, ż(sz)yję i mam się dobrze…

30 marca 2015

Oj dawno mnie tu nie było, dawno… Wiem, powinnam dostać za to po tyłku, ale mam nadzieję, że mi wybaczycie i nie dojdzie do rękoczynów. 🙂

A tak na serio to wkręciłam się ostatnio w inne zajęcie. Ci co mnie śledzą na facebooku wiedzą, że kupiłam sobie ( a właściwie dostałam od męża w prezencie urodzinowym) maszynę do szycia i teraz mam na jej punkcie bzika. Model jaki wybrałam to Janome Juno E1015. Nie znam się na maszynach nic a nic, ale ta była przystępna cenowo (499zł) i ma dobre opinie wśród krawcowych.  Wkręciłam się i codziennie przeglądam tkaniny w sklepach internetowych (dostając przy tym oczopląsu), obmyślam co też ciekawego mogłabym uszyć i powoli zaczynam się uczyć tego urządzenia.

Póki co krawcowa ze mnie żadna, ale cały czas się łudzę, że coś tam odziedziczyłam po babci i dziadku, i może któregoś pięknego dnia odkryję w sobie ukryty talent. Kto wie! W związku z tym, że kreatorem mody czy też projektantem nie jestem, to uczę się szyć na podstawie wykrojów z Burdy. O dziwo kopiowanie ich na papier, a potem na materiał wcale nie jest takie proste jakby się wydawało, szczególnie dla kogoś początkującego. Na szczęście po kilku razach diabeł nie jest już taki straszny. Trzeba się po prostu na tym skupić i przeznaczyć na to sporo czasu – niestety trochę to zajmuje. Nie zniechęcam się i już kupiłam sobie 3 numery Burdy wydane specjalnie dla osób zaczynających swoją przygodę z szyciem, czyli dla kogoś takiego jak ja.

Chcecie zobaczyć co do tej pory uszyłam?  Jest tego niewiele, bo tylko 4 rzeczy, ale jak na kogoś, kto się uczy to i tak uważam, że poszło mi całkiem nieźle i dumnie chodzę w uszytych przez siebie ubraniach. Chociaż spódnica z koła nie do końca mi przypasowała i nie wiem czy kiedykolwiek ją założę.

spodenki do spania

bluzka

spódnica z koła

bluza dresowa

I co myślicie? Jak na kogoś kto nigdy w życiu nie miał maszyny „w rękach” to chyba całkiem nieźle, nie?  Są pewne niedociągnięcia, szycie prosto nadal sprawia mi małe problemy, ale póki są chęci to będę się uczyć. Wkrótce na tapecie pojawi się wiosenna czapka i komin dla Karoliny, bo to podobno się łatwo i szybko szyje. A jak tylko skończę to na pewno podzielę się z Wami efektami.

Teraz już zmykam, a Wam przypominam o konkursie „Ahoj, mały piracie”, który kończy się już jutro. Macie jeszcze trochę czasu na dodanie swojego zgłoszenia.

Polecane dla Ciebie

  • Patrycja

    Mnie się podoba;-) bardzo profesjonalnie uszyte moim laickim okiem stwierdzam;-) I Masz talent jak nic-ja nawet guzika prosto nie przyszyje. Moj małżonek jak zaproponowałam ostatnio, że mu zaceruje dziurę w ulubionej bluzie, to złapał ją z przerażeniem i uciekł w poplochu….

  • Witam.
    ja również niedawno rozpoczęłam przygodę z szyciem. Do wczoraj bawiłam sie materiałami z moich starych ubrań próbując coś uszyć, zaś wczoraj kupiłam materiał i uszyłam maluszkowi pościel. Jest to sprawa dość prosta, dlatego od tego właśnie postanowiłam zacząć. Moją inspiracją jest Paulina z bloga domowa.tv, która świetnie pokazuje m.in. jak zrobić własne wykroje i jak korzystać z tych burdowych.
    Powodzenia
    Pozdrowienia z Islandii

  • Ale ja bym chciała tak umieć… 🙂 Maszynę mogę pożyczyć od mamy, ale jak na razie skończyło się na uszyciu 3 obrusów i na tym zakończyła się moja kariera krawcowej 😉 Pozdrawiam, Agata.

  • najtrudniejszy pierwszy krok! a i tak wyszło ekstra!

  • Łaaaał super! Powodzenia w dalszym szyciu!:)