KONKURSY

Kolejny konkurs z Canpol Babies!

10 kwietnia 2015

Firma Canpol Babies mnie chyba lubi, bo już trzeci miesiąc z rzędu mój blog został wytypowany do organizacji konkursu. Jest mi niezwykle miło z tego powodu i mam nadzieję, że Wam również. Nie wiem ile jest wśród moich czytelniczek mam spodziewających się maleństwa, ale mam nadzieję, że jakieś są, bo właśnie z myślą o Was przygotowałam ten konkurs. Jest naprawdę banalny! Jedyne co musicie zrobić, to odpowiedzieć na dwa proste pytania.

Jak sobie radzisz z ciążowymi dolegliwościami?

Co najbardziej zaskoczyło Cię w ciąży? 

 Odpowiedzi udzielacie pod postem konkursowym tutaj na blogu.


Regulamin konkursu:

  1. Organizatorem konkursu jest Polishgirlolga – żona i matka (nie)idealna.
  2. Konkurs odbywa się na  blogu organizatora.
  3. W konkursie mogą wziąć udział wyłącznie osoby pełnoletnie, posiadające pełną zdolność do czynności prawnych.
  4. Jedna osoba może dodać tylko jedno zgłoszenie.
  5. Udział w konkursie jest bezpłatny i  dobrowolny.
  6. Aby wziąć udział w konkursie, należy pod postem konkursowym na blogu odpowiedzieć na dwa pytania konkursowe: Jak sobie radzisz z ciążowymi dolegliwościami? oraz Co najbardziej zaskoczyło Cię w ciąży? 
  7. Mile widziane będzie:
    1. Udostępnienie postu konkursowego na swojej tablicy na Facebooku lub na Google+.
    2. Polubienie organizatora (na Facebooku lub na Google+)  oraz sponsora: Canpol Babies.
  8. Konkurs trwa od dnia 10. kwietnia 2015 r. do dnia 24. kwietnia 2015 r  do godz. 23:59.
  9. Wyłonienie zwycięzcy przez jury nastąpi do dnia 30. kwietnia 2015 roku. Jury powołane przez organizatora wybierze najlepsze według własnej oceny zgłoszenie i je nagrodzi. Od decyzji jury odwołanie nie przysługuje.
  10. Nagrodą w konkursie jest:
    1. Zestaw produktów marki Canpol Babies składający się z laktatora Basic, podkładów poporodowych oraz wkładek laktacyjnych.
  11. Zwycięzca nie może wymienić nagrody na inną, na jej równowartość pieniężną ani przenieść praw do jej otrzymania na osoby trzecie.
  12. Po ogłoszeniu wyników zwycięzca ma obowiązek podania organizatorowi swoich danych teleadresowych (adres dostawy, nr telefonu oraz adres e-mail) poprzez wiadomość e-mail  ( kontakt@polishgirlolga.pl ) w ciągu 3 dni od daty publikacji wyników na stronie organizatora. W przeciwnym razie jury wyłoni kolejnego zwycięzcę.
  13. Wysyłka nagród przez sponsora możliwa tylko na terenie RP.
  14. Zwycięzca konkursu wyraża zgodę na publikację przez organizatora swojego imienia i nazwiska na blogu organizatora oraz na profilu organizatora w serwisie Facebook oraz Google+.
  15. Zwycięzca konkursu wyraża zgodę na przetwarzanie przez organizatora oraz sponsora swoich danych osobowych na potrzeby konkursu i w związku z wykonaniem postanowień niniejszego Regulaminu. Zwycięzca ma prawo do wglądu swoich danych oraz ich poprawy.
  16. Organizator zastrzega sobie prawo do zmiany Regulaminu podczas trwania konkursu.
  17. Wszelkie pytania i uwagi odnośnie konkursu można kierować poprzez wiadomość prywatną w serwisie Facebook lub przez formularz kontaktowy na blogu organizatora.
  18. Udział w konkursie oznacza akceptację niniejszego regulaminu przez Uczestnika.
  19. Konkurs nie jest w żaden sposób sponsorowany, popierany, przeprowadzany  przez serwis Facebook ani z nim związany. Uczestnik przekazuje swoje dane osobowe organizatorowi, a nie serwisowi Facebook.

Powodzenia!

Olga


WYNIKI

Niezbędnik młodej mamy trafia w ręce Magdy A, która jest autorką tej wypowiedzi:

Co najbardziej zaskoczyło mnie w ciąży?
W pierwszej ciąży – ciąża:D taka długa wyczekana druga kreska cuudownee uczucie a później płacze bez powodu, senność i olbrzymi brzuch (każdy pytał czy to bliźniaki??) Bardzo mnie to irytowało – temat się urwał jak urodziłam córcię 4,5 kg 😀
W drugiej ciąży – że udało się w sumie od razu :D, przeczucie ciążowe od początku, brak apetytu – wyłącznie chlebek z masełkiem i ogromna ochota na wiśnie. Nie zaskoczyła mnie płeć dziecka – czułam od początku,kto zamieszkał w moim brzuchu. Kształt brzucha – poza wielkością (28 tydzień a wyglądam jak w 40:)) taka wielka ładna piłka Jestem okropna gapą – zdążył mnie kopnąć prąd, stłukłam palucha u stopy(odbarczenie u ortopedy:(dało możliwość chodzenia :D) i to okropne roztargnienie:) o i ogromna ochota na lody:)
Jak obie radzę z dolegliwościami ciążowymi?:
– zgaga, migdały plus kefir
– ciągoty na słodycze – nie potrafię zastąpić.
– bezsenność (oglądam filmy nawet o 3 nad ranem:))
– skrajne emocje od euforii po depresję – polecam porozmawiać z przyjaciółmi 😀
– ból stóp- masaż plus specjalny żel chłodzący dla kobiet w ciąży oraz aspargin.

Gratuluję i czekam na maila.

Polecane dla Ciebie

  • Mnie to chyba najbardziej zaskoczył mój apetyt w środku nocy. Potrafiłam wstać około 2 czy 3 w nocy, przekąsić kanapeczkę, najlepiej z czymś kwaśnym i szłam potulnie jak małe dzidzi spać. Nawet mój mąż był zaskoczony, takie moje apetyty miałam przez dwa ostatnie miesiące, a wcześniej przepisowo dbałam to pory posiłku, bo chyba jak każda kobieta bałam się przytyć za dużo.
    Przy drugiej ciąży nieustanne mdłości przez dwa pierwsze miesiące, zresztą teraz gdy spodziewam się bliźniaków jest podobnie. Mi pomaga tylko woda mineralna, musi być gazowana, bo inaczej będzie mnie mdliło cały dzień.
    Co mnie jeszcze zaskoczyło po dwóch ciążach? mamy dopiero końcówkę 3-go miesiąca a ja potrafię butelkę wody mineralnej wypić w ciągu dnia. Wiem, że to przez powiększającą się ilość wód płodowych no i dzieciaczki też pobierają. Ale będąc już weteranką to mnie zaskoczyło, zresztą jak sama wiadomość o ciąży i to na dodatek bliźniaczej.
    Niemniej jednak laktator to rzecz, której jeszcze nie mam w swojej wyprawce. Wcześniej miałam problemy z laktacją i mam nadzieję, że laktator pomoże mi laktację pobudzić i rozhulać 🙂

  • sylwik

    Ciążowe dolegliwosci..hmm to juz moja trzecia ciaza i z każdą ucze sie coraz wiecej 🙂 Aby moc rano funkcjonować i nie mieć mdlosci ,zanim wstalam z lozka zjadalam biszkopta albo kilka migdalow,zawsze mialam pod reka tez wodę mineralna i gumy orbit. Na bol nog pomaga masaż robiony przez męża,a na zgagę szklanka cieplego mleka i spanie na pok siedząco 🙂 A przez te 3 ciaze najbardziej zaskoczyl mnie widok mojej malej stopki i jednoczesnie przyjemny bol bo byl to silny kopniak 😉

  • mara881

    Jak sobie radzisz z ciążowymi dolegliwościami?
    Należę do grona szczęśliwych ciężarnych, które ciążę przechodzą dość łagodnie. Nie męczyły mnie poranne mdłości ani ciągłe bóle głowy, a póki co (odpukać) nie dręczą mnie również liczne opuchlizny. Niestety oczekiwanie na poród nie może być tak piękne. W zasadzie od pierwszego trymestru męczą mnie bowiem zgaga i ciągłe cofki. Poradziłam sobie z nimi dopiero po pewnym czasie, kierując się obserwacją własnego organizmu. Okazało się bowiem, że opisywane dolegliwości minęły „jak ręką odjął”, gdy zmniejszyłam porcje, ale za to zwiększyłam ilość spożywanych posiłków w ciągu dnia. Pomocne okazało się również zaprzestanie konsumpcji na 3 godziny przed snem oraz wypijanie szklanki wody z łyżeczką sody oczyszczonej. Niestety mój organizm zmusił mnie także do rezygnacji z niektórych pokarmów, w szczególności tych smażonych. Z własnej autopsji, na zgagę polecam również jeden z najłatwiejszych sposobów – nie objadanie się. Niwelujemy w ten sposób nie tylko nadkwasotę, ale także, często towarzyszące jej nieprzyjemne cofki.

    Co najbardziej zaskoczyło Cię w ciąży?
    Ciąża to zmiany w ciele oraz psychice kobiety, ale także w jej otoczeniu. Jak każda przyszła mama przeżywam więc liczne niespodzianki, zarówno te pozytywne, jak i negatywne. Nie da się jednak wymienić tej jednej, najważniejszej, najintensywniejszej. W związku z tym wymienię kilka, które wpłynęły na moje życie najbardziej.
    1) Otoczenie – przede wszystkim zmieniło się zachowanie i podejście do życia mojego mężczyzny. W końcu zaczął podejmować męskie decyzje, dzięki czemu, na reszcie będziemy mogli zamieszkać na swoim. Zawsze odkładaliśmy to w nieskończoność, by zebrać odpowiednią sumę pieniędzy, a tak, mój partner w końcu wziął się w garść i zaczął szykować nam nasze własne gniazdko. Wierzcie lub nie, ale to naprawdę spore zaskoczenie, tym bardziej, że czekałam na taki ruch z jego strony już od co najmniej dwóch lat;
    2) Psychika – przestałam myśleć o sobie, a zaczęłam o malutkim człowieku rozwijającym się w moim ciele. Zaskoczyło mnie to, jak szybko i bez większych problemów rzuciłam palenie, co wcześniej było niemożliwością, mimo, że próbowałam zrobić to wielokrotnie. Przestałabym stanowić pępek świata dla siebie samej.
    3) Ciało – zaczęło się zdecydowanie zmieniać. Brzuszek rośnie z tygodnia na tydzień, a wraz z nim wzrasta wartość kilogramów wskazywanych przez moją wagę. To zaskoczenie można zaliczyć zarówno do pozytywnych, jak i negatywnych. Pozytywnych, gdyż wiąże się z prawidłowym rozwojem mojego dziecka, negatywnym, gdyż wiem, ile będzie mnie kosztować zgubienie nadprogramowych kilogramów po porodzie.
    4) ZUS – zaskoczenie zdecydowanie najbardziej negatywne. Prowadząc własną działalność gospodarczą od niecałych 2-ch lat, zawsze systematycznie opłacałam wszystkie składki. Teraz okazało się, że mój zasiłek chorobowy wynosi jedynie tyle, by było mnie stać na dalszą ich spłatę. Zawsze myślałam, że w razie „w” wystarczy mi chociaż na jakieś ciuszki czy skromną wyprawkę dla dziecka, tymczasem jakiekolwiek skromne dawki pieniężne otrzymam dopiero po porodzie.

  • magda

    Co najbardziej zaskoczyło Cię w ciąży?
    Dzień, w którym dowiedziałam się że jestem w ciąży, był jednym z najbardziej oczekiwanych w moim życiu, ale był to też dzień który przyniósł strach. Strach tak ogromny, że zabiera mi radość, strach który towarzyszy mi każdego dnia. Myślałam, że po tak długo oczekiwanej nowinie będę wiecznie uśmiechnięta, że będę oglądała ubranka i myślała co się zmieni gdy dzidziuś pojawi się na świecie. Żada z tych emocji mi nie towarzyszy, gdyż bez przerwy boli mnie brzuch i plamę. Wciąż się martwię czy wszystko będzie dobrze, czy maleństwo rozwija sie prawidłowo i czy uda mi sie któregos dnia wziąć je w ramiona – nigdy nie sądziłam że ten okres będzie dla mnie tak trudny.

    Jak sobie radzisz z ciążowymi dolegliwościami?
    Dolegliwości no coż, poprostu są każdego dnia nowym doświadczeniem. A kiedyś będą wspomnieniem czasu oczekiwania na maleństwo. Trudno poradzić sobie z sikaniem co 30 minut, jedynie co mogę polecić to spanie z brzegu łóżka, żeby nie budzić męża 🙂
    Apetyt, hmmm, ja straciłam smak – nic go nie posiada poza kiszonymi ogórkami, które zawsze musza być w lodówce.
    Drażliwy zapach – kupiłam mocne perfumy bo już zbliżając sie do wędliny czuję świnkę w chlewiku, a przy słoiku ze śledziami wyczuwam stary kuter rybacki, jedyne co dalej pachnie bez zmian i urywa mi nos, to skarpetki mojego męża 🙂

  • Kasia

    Jak sobie radzę z ciążowymi dolegliwościami?
    To moja pierwsza ciąża i przerażało mnie to jak znajome opowiadały co mnie czeka. A ja mogę powiedzieć nie ma źle:) Na początku senność- mogłam przespać cały dzień aaa i tak było mi mało, na bóle brzucha też pomagał sen, naszczęscie szybko minęły To tyle z takich dolegliwości, największa z nich to jednak zmienne humorki mogę się śmiać, a zaraz płakać, krzyczeć „prawie” 😉 bez powodu po moim mężu, a jednocześnie przepraszać go. Wtedy staram się zostać sama z moją dzidzią w brzuszku, wyciszyć się, posłuchać muzyki, iść na spacer i wszystko powoli mija, a mogło się to zakończyć III wojną światową:)
    Co najbardziej zaskoczyło Cię w ciąży?
    Dużym zaskoczeniem dla mnie jest moje ciało, jak zmienia się z dnia na dzień, powiększający brzuszek- słodkie kilogramy:) trzepot skrzydeł motylka w moim brzuchu przeradzający się z miesiąca na miesiąc w coraz silniejsze kopniaki. To moja pierwsza ciąża więc to jest dla mnei wielkim zaskoczeniem.

  • Magdalena

    Dolegliwości ciążowe, u mnie zaczęły się dość późno, bo najbardziej zaskoczyło mnie to, że nie miałam nudności, wszyscy wkoło pytali się jak się czuje przez pierwsze 10 tygodni , a ja nie rozumiałam o co chodzi, tryskałam życiem . Później zaczęłam się robić senna, w dzień potrafiłam robić kilkugodzinne drzemki. Od 15 tygodnia zaczęły się dziwne rytuały nocne. Drzemka do 16:00, szybkie zaśnięcie przed 22:00 powodowało, że budziłam się ok. 03.00- 04.00 w nocy. Dalsze dolegliwości zaczęły się od ok. 18 tygodnia, rozpierający brzuszek na który biorę magnez, a od 21 tygodnia doszły bóle pleców, i nóg, najlepszym lekarstwem są masaże przez męża.

  • agf

    Jak sobie radzę/ Mocno średnio… O ile pierwsza ciąża była wspaniała, czułam się doskonale, nie miałam żadnych dolegliwości, a do samego końca byłam bardzo aktywna, tak teraz… porażka. Zaczęło się źle od samego początku – mdłości, nudności, chudnięcie, wstręt do jedzenia i zapachów. Potem doszedł ból brzucha. Teraz doszły nerwy… Po wczorajszej zresztą wizycie u lekarza złapałam doła i się popłakałam. Kolejne leki, kolejny hormon włączony, a jeśli napięcia brzucha się powtórzą wtedy szpital, bo to może być zagrożenie porodem przedwczesnym 🙁
    Do tego te wyrzuty sumienia – mam już przedszkolaka, synka, który wymaga opieki i uwagi, a ja mam się oszczędzać, dużo polegiwać, nie wysilać. Żal mi go, smutno mi, że nie poświęcam mu się tak jak powinnam, a zajmują się nim po przedszkolu babcie. Mam nadzieję, że leki kolejne pomogą i jeszcze mu to odbiję…

    Co mnie zaskoczyło? Teraz to chyba póki co nic. To jednak pierwsza ciąża jest tą najbardziej zaskakującą, gdy wszystko jest nowe, gdy czyta się całymi dniami o tym, co w danym tygodniu dzieje się z naszym dzieckiem, gdy śledzi się wszelkie dziecięce nowinki 🙂
    To, o czym jednak już zdążyłam zapomnieć to to, jak wspaniale jest czuć ruchy dziecka. Niesamowite uczucie, którego żadnymi słowami, opisami nie da się oddać tak do końca. Cieszę się z każdej takiej chwili, bo już więcej razy pewnie nie będzie mi dane 🙂

  • Olga R.

    Ciążowe dolegliwości dopadły mnie jak grom z jasnego nieba. Nagle brakło mi sił, ciągle chciało mi się spać, a jeśli chodzi o jedzenie to ciągle mam ochotę na coś słodkiego i jeść mogłabym za dwóch. Choć mdłości samych w sobie nie było i nie spędzałam na szczęście połowy dnia w wc ale niedobrze mi było co rano. W sumie na dzień dzisiejszy będąc na początku 9 miesiąca ciąży mogę stwierdzić że córeczka mieszkająca w moim brzuszku oszczędziła mnie. Teraz pod wpływem ciężaru jaki dźwigam jest mi ciężko, nie mogę zbyt długo chodzić, szybko się męczę a kiedy w nocy chcę się przekręcić to mam wrażenie że ludzie w bloku myślą że nadchodzi trzęsienie ziemi tak ciężko mi to przychodzi 😀 Zaskoczona jestem częstymi wizytami na „siusiu” nawet w nocy się budzę gdzie nigdy wcześniej mi się to nie zdarzało. A co mnie tak MEGA najbardziej zaskoczyło? Ruchy dziecka :))) Coś pięknego :)) Nie da się opisać tego słowami. Kiedy mała „tańczy” w brzuszku mamusi od razu poprawia się humor i pojawia się szeroki uśmiech i to jest najlepsze wynagrodzenie za wszelkie niedogodności w ciąży :))

    Pozdrawiam!

  • Patrycja

    1) Co mnie najbardziej zaskoczyło w ciąży
    Reakcja otoczenia – zarówno pozytywnie jak i negatywnie.
    Pozytywnie: uśmiechy, ustępowanie miejsca, radość najbliższych, zainteresowanie stanem zdrowia i rozwojem maluszka.
    Negatywnie: odwracanie głowy w autobusach/tramwajach/kolejkach, głupie komentarze typu: „już na zwolnieniu? Dawniej to do końca się chodziło do pracy” albo „myślisz, że jak jesteś w ciąży to Ci będę usługiwać?” (siostra, na prośbę o zrobienie kanapki/herbaty)

    2) Jak sobie radzę z dolegliwościami:
    – czytam wszystko co mi w ręce wpadnie o ciąży. Książki, gazetki, blogi, fora. I stosuję te metody które do mnie przemawiają, albo które są sprawdzone i bezpieczne.
    – pytam swojej lekarki, która potwierdza czy to co wyczytałam ma sens 😉
    – próbuję nie myśleć za dużo, bo się szybko nakręcam. Dlatego staram się spotykać ze znajomymi, wychodzić na spacery, zakupy, cokolwiek, byleby nie siedzieć i się zadręczać 🙂
    – płaczę, jak już mam dość (najgorzej było w pierwszym trymestrze z wymiotami i ogólnym osłabieniem)

  • monia n.

    1) Co mnie najbardziej zaskoczyło w ciąży?
    – można zasnąć w każdym miejscu i w każdej pozycji,
    – poranne mdłości nie są wcale poranne,
    – od euforii do płaczu dojdę w 3 sekundy,
    – zgaga boli,
    – czekolada nie pomaga na wszystko,
    – jeszcze bardziej kocham mojego męża.

    2) Jak sobie radzę z dolegliwościami?
    – jem dużo migdałów,
    – mąż często mówi do mojego brzuszka,
    – nie zaśmiecam głowy nieistotnymi informacjami,
    – przerzuciłam się na lody,
    – szukam sobie dużo spokojnych zajęć.

  • Doris85

    Co najbardziej zaskoczyło Cię w ciąży?
    Zacznę może od tego, że najbardziej zaskoczył mnie sam fakt, że zaszłam w ciążę. Długo się z mężem staraliśmy o nasze upragnione małe szczęście – masa badań – często bolesnych, wizyt lekarskich, leków, a efektów jak nie było tak nie było. Szukaliśmy ratunku w wielu miejscach – w ostatniej klinice do której się udaliśmy lekarz patrząc na moje wyniki badań sugerował diagnostykę w kierunku guza jajnika, nerki lub przysadki mózgowej, co po raz kolejny oddalało spełnienie naszego marzenia. Dwa tygodnie po wizycie nie dostałam okresu w spodziewanym terminie – po 3 dniach zrobiłam test ciążowy i … Okazał się pozytywny 🙂 A co mnie najbardziej zaskoczyło? Pozytywne, jak i negatywne podejście ludzi do mojego stanu. Osoby znające naszą historię od samego początku bardzo nas wspierają (mam ciążę podwyższonego ryzyka) dobrym słowem, odwiedzinami, domowym obiadem czy ciastem i samą ich obecnością w tak ważnym dla nas momencie. Negatywne podejście – zwłaszcza ze strony pracodawcy – który sam mając żonę w ciąży nie potrafił zrozumieć dlaczego nie chcę przyjechać do pracy, kiedy on musi przeszkolić nową osobę w momencie, gdy leżałam w szpitalu z powodu krwiaka zagrażającego dziecku… I świadomość, że w pracy nie ma co liczyć na życzliwość innych – dopóki człowiek pracuje i jest potrzebny to się o nim pamięta, a jak już jest z jakiegoś powodu wyłączony z normalnego trybu pracy – mimo wcześniejszych dobrych relacji nawet nie ma co liczyć na bezinteresowny telefon z pytaniem jak się czuję…

    Jak sobie radzisz z ciążowymi dolegliwościami?
    W ramach wynagrodzenia długoletnich trudnych starań – ciążę przechodzę niemal bezboleśnie. Nie miałam mdłości, wymiotów, napadów głodu, czy ostrych reakcji na zapachy. Żadnych zachcianek, humory w granicach normy, sen – w normie… Wręcz idealnie! Jednak ze względu na ciążę ryzyka nie wolno mi robić wielu rzeczy – sprzątać, chodzić na długie spacery, basen czy gimnastykę, nie mogę za długo stać czy siedzieć, prowadzić samochodu – co dla osoby bardzo aktywnej przed ciążą jest bardzo uciążliwe. Zawsze samodzielna – teraz musi polegać na innych. Ciąża zmienia priorytety w życiu kobiety – jak sobie radzę z tymi utrudnieniami? Nauczyłam się spokojniej podchodzić do życia – nie muszę mieć błyszczących podłóg, trzydaniowego obiadu czy idealnie poukładanych ciuchów w szafie. Skoro moje zdrowie i samopoczucie mają wpływ na dziecko – muszę dbać o jak najlepszą kondycję fizyczną i psychiczną. Po raz pierwszy w życiu nauczyłam się odpuszczać i prosić o pomoc innych. A ich wsparcie przy moich „dolegliwościach” jest bezcenne…

  • Kasia

    Mnie najbardziej zaskakuje moja energia(27tc) chęć wycieczek i wypraw spacerowych, brak apetytu w nocy mimo że koleżanki mówią że nie obejdę się bez podjadania.
    Jeśli chodzi o ciążowe dolegliwości;
    Na poranne wymioty zjadałam skórkę chleba na czczo,
    Na zgagę to jem częściej a mniejsze porcję, ale zdarza się że troche mi dokuczała to piłam kefir naturalny,
    Na ból kręgosłupa-zakupilam sobie poduszkę do spania dla kobiet w ciąży, a jeśli chodzi o obowiązki domowe to w miarę możliwości wyręczają mnie domownicy szczególnie jeśli chodzi o pracę gdzie trzeba sie schylać. No i oczywiście ćwiczę i dużo spaceruję

  • natika112

    Jestem obecnie w 32 tygodniu ciąży, dolegliwości miałam.. co nie miara. Jednak jest to moja pierwsza ciąża, więc tak na prawdę nie wiedziałam co gdzie jak i po co. Radzę sobie z nimi często łatwiej, często trudniej – czasami przypadkowo. Moim najgorszym złem była zgaga. Nigdy w życiu jej nie miałam, a tu nagle buch! Nie wiedziałam jak sobie z nią poradzić, internetowe rady nie pomagały… a wiecie co pomogło? Przypadkiem kupiłam aloes do picia – złagodził ból, i od jakiegoś czasu zgaga zniknęła. Resztę dolegliwości tj biegunka, wymioty, mdłości, delikatne bóle brzucha, swędzenie ciała – zwalczałam z trudem i często bez efektu. Za każdym razem sięgałam po radę ginekologa. Na szczęście mam przy sobie narzeczonego, tak na prawdę to on walczył z tymi objawami razem ze mną. Tu coś posmarował, tu coś podał, tu coś po swojemu doradził.. nie zawsze skutkowało, ale wspierał mnie jak tylko mógł – dzięki niemu jeszcze nie ‚sfiksowałam’ 😀
    Najbardziej zaskoczyła mnie jedna rzecz.. córeczkę w brzuszku czuję od jakiegoś 18tc, a od 24 są to wyraźne kopniaki, poruszenia. Bywały dni, że mała nie kopała w ogóle, lub bardzo mało. Często próbowałam ją zaczepić, obudzić, poruszać czy ‚poszturchać’ a ona nic. Wystarczyło że przyszedł narzeczony, i blisko brzucha zaczął mówić a ona momentalnie się budziła, kopała, wierciła. Coś niesamowitego! Na mnie już przestała reagować, teraz kiedy zaczynam się martwić, tatuś przychodzi i zaczepia, wtedy wszystko się zmienia. <3

  • MagdalenaW

    Z dolegliwościami ciążowymi nie mam większych problemów. Jedynie okropna zgaga potrafi często płatac figle w najmniej oczekiwanych momentach wtedy z pomocą przychodzą migdały oraz wyrozumiały i czuły mąż.
    W samej ciąży zaskoczył mnie najbardziej fakt ze w niej jestem, był to dzień z jednej strony strasznie szczęśliwy a z drugiej przynoszący pełen obaw czy wszystko będzie w porzadku ale dzisiaj gdy jestem w 30 tygodniu i wszystko jest w jak najlepszym porządku z radością i utęsknieniem czekam na swoje Maleństwo 🙂

  • Gosia

    Witam jedyne dolegliwości jakie mam w ciąży to zgaga. Jakoś daje sobie z nią rade, dla mojego synka wszystko dam rade wytrzymać. W pewnych momentach pomagaja migdały ale to tylko na chwilę. A najbardziej zaskoczyło mnie w ciąży to, że nie miałam żadnych nudności czy wymiotów no zero normalnie zero co mnie bardzo cieszy:) pozdrawiam:)

  • MonikaS

    Jak sobie radzisz z ciążowymi dolegliwościami?

    Głównym i zasadniczym sposobem radzenia sobie z ciążowymi dolegliwościami jest na pewno

    POZYTYWNE MYŚLENIE, ŻE JAKOŚ TO PRZEJDĘ !!!

    Czytanie tysiące poradników uznałam za zbędne ponieważ w każdym piszą co innego a jak mówią każda ciąża jest wyjątkowa i na każdą działa co innego więc działam, szukam co mi może pomóc a jak wysiłki moje są marne pozostaje MYŚLENIE.

    Co najbardziej zaskoczyło Cię w ciąży?

    Sama ciąża 🙂 ale oczywiście pozytywnie. Po za tym poczułam co to znaczy instynkt macierzyński a raczej przejawiam do wszystkich wielkie pokłady miłości i zrozumienia.

  • Malwina

    Ciążowe dolegliwości? W pierwszej ciąży pierwsze co robiłam po wstaniu z łóżka to biegłam zwymiotować do łazienki – tak do końca 12 tc., ale na szczęście to pomagało na tyle, że unikając drażliwych dla mnie zapachów w ciągu dnia, mogłam zapobiec dalszym wymiotom. W obecnej ciąży niestety przez pierwsze 17 tc. żyłam prawie tylko na kanapkach z białym serkiem, jednak nawet po nim mnie mdliło. Nie mogłam patrzeć na żywność w ogóle, otworzywszy lodówkę nierzadko musiałam biec do toalety, aby zwymiotować w „odpowiednim” do tego miejscu. Niestety picie ziółek, imbir itd. nie pomagało. Z mdłościami i wymiotami po prostu sobie nie radziłam.

    Ale ciążowe dolegliwości to nie tylko mdłości, te zwykle w końcu mijają, na ich miejsce jednak pojawiają się nowe. Aktualnie jestem na początku III trymestru i zdarza się, że mam problem ze wstaniem z łóżka, odczuwam bóle w pachwinach oraz kręgosłupa, jednak mam też 15-miesięcznego synka, któremu trzeba poświęcić wiele czasu. To właśnie dzięki niemu mobilizuję się, aby codziennie wyjść na spacer. Naprawdę zauważam, że na dolegliwości bólowe kręgosłupa, ociężałość nóg oraz ogólne zmęczenie rewelacyjny bywa właśnie ruch! W ciąży oczywiście umiarkowany.

    Co mnie najbardziej zaskoczyło w ciąży? Szczerze? W pierwszej to, że mając mamę i siostry oraz sama będąc tzw. „grubej kości”, przytyłam niecałe 12 kg., a tydzień po porodzie ważyłam tyle, ile przed ciążą. Zaskoczyło mnie także to, że nie mam ani jednego rozstępu, mimo iż kobiety w mojej rodzinie mają rozstępy właśnie po ciążach, nawet te, które używały specjalistycznych kremów i olejków. Ja natomiast smarowałam brzuch, piersi i uda oliwką dla niemowląt oraz kupionym w Internecie olejkiem migdałowym. Zaskoczyło mnie, że w moim wypadku to wystarczyło 🙂

    W obecnej ciąży natomiast zaskoczyło mnie to, że mając małe dziecko pierwszy trymestr może być tak „straszny”. Byłam ciągle zmęczona, rozdrażniona, nie miałam sił, aby bawić się/objaśniać wszystko/pokazywać świat spragnionemu tego wszystkiego dziecku. Zawsze wiedziałam, że poradzę sobie z dwójką dzieci „rok po roku”, nie byłam chyba jednak do końca świadoma, jak ciężko może być na początku ciąży (i podejrzewam również na jej końcu, co jeszcze przede mną) np. wstawać na nocne karmienie (będąc w ciąży karmię synka piersią). Liczyłam chyba, że ominą mnie wszelkie dolegliwości, albo chociaż nie będą bardziej dotkliwe niż w pierwszej ciąży, jednak niestety drugą ciążę znosiłam na początku o wiele gorzej. Mając debiut macierzyński za sobą, liczyłam na to, że będzie tylko lepiej. Zaskoczyło mnie to, że od początku było inaczej 🙂

  • basia

    Co najbardziej zaskoczyło mnie w ciąży?
    Najbardziej mnie zaskoczyło że każda ciąża jest inna
    Pierwsza ciąża była pełna radości, wielkiego wyczekiwania, tym że chciałam ogłosić całemu światu że zostanę mamą
    Druga . *
    Trzecia ciąża to strach, nie umiem się boję o niej mówić, że boję się nawet kupić pamiętnik dla dziecka
    Jak sobie radzę z ciążowymi dolegliwościami?
    w ciąży dopadała mnie zgaga teraz unikam po prostu potraw które doprowadzały do zgagi a jak już mnie dopadnie to zawsze pomaga mi woda gazowana.

  • Jeżeli chodzi o ciążę (bliźniaczą) to najbardziej zaskoczyły mnie:
    1. Ruchy chłopców – bardzo na nie czekałam, nie wiedziałam czego się spodziewać, aż pewnego dnia (chyba w trakcie zbierania się do wyjścia z domu) poczułam w brzuszku takie słodkie bul bulki. Z czasem dało się wyczuć, który to z maluszków aktualnie bryka <3
    2. Drętwienia dłoni, nadgarstków już od drugiego trymestru – nie spodziewałam się, że ucisk na nerwy będzie taki silny. Czasami po przebudzeniu nie byłam w stanie wziąć szklanki z wodą w dłonie. Objawy ustąpiły dopiero po porodzie.
    Moje sposoby na dolegliwości ciążowe:
    1. Swędzenie skóry – wraz z upływem tygodni ciało się zmienia, skóra staje się coraz bardziej napięta i swędzi. Znalazłam fantastyczne olejki Palmers i balsam do brzuszka tej samej firmy, które pomagały mi w codziennym nawilżeniu. Swędzenie nie było już aż tak dokuczliwe.
    2. Silne migreny – w pierwszym trymestrze, ani w kolejnych nie miałam mdłości, jak niektóre Mamy. No może delikatne, ale dało się je uciszyć bananem. Lekarz mi poradził żeby nie pozwolić sobie zgłodnieć. Miałam natomiast bardzo silne, dokuczliwe migreny. Nie spodziewałam się tego, ale dziś już wiem, że migreny są wynikiem wzrostu beta HCG, a przy bliźniakach normalne, że poziom tego hormonu jest wyższy. Jedynym sposobem było dużo snu.
    3. Zaparcia – komuś, kto w ciąży nie był może się to wydać głupie, ale jest to jedna z dolegliwości charakterystycznej dla zaawansowanej ciąży. Pomagała mi "gimnastyka" na kibelku tj. coś jakby kręcenie biodrami w czasie siedzenia na kibelku. Taka gimnastyka wzmagała perystaltykę.

  • P

    * Co najbardziej zaskoczyło mnie w ciąży?
    – w pierwszej, nieudanej, najbardziej zdziwiło mnie to, jak wiele osób to dotyka. Dopiero jak ją straciłam, inne kobiety zaczęły otwierać przede mną swe serca. To nie jest tak, że zachodzimy w ciążę i rodzi się nam słodki bobasek. Ten stan błogosławiony wiąże się też z wielkimi dramatami. My kobiety za mało o tym mówimy. A to nie jest żaden wstyd. I niczyja wina.
    – w obecnej nauczyłam się, że krągły brzuszek, uśmiech i niewymuszanie załatwiają wszystko. Zawsze zostaję przepuszczona w kolejce czy ktoś ustąpi mi miejsca. A tyle się nasłuchałam o nieprzychylności kobietom w ciąży. A tu takie miłe zaskoczenie. Dlatego zawsze pięknie dziękuję za okazaną serdeczność.

    * A jak sobie radzę z ciążowymi dolegliwościami?
    – do tej pory najgorszą ciążową dolegliwością był stopień zaparć. Miałam duuużo czasu na przemyślenia, stąd wierszyk:

    Jestem kupcia.
    Domem mym Twa pupcia.
    Nie opuszczę Cię. O nie!
    Tak mi dobrze jak w Tobie tkwię!
    A może jak zjesz obiad
    to pójdę w Świat?!
    Lecz takie są ciążowe uroki,
    że została w połowie drogi:(

    Nawet nie pytajcie jak długo była „w połowie drogi”. Wystarczająco długo, aby skutecznie zablokować jedyną damską kabinę w publicznej toalecie. Ze wstydem musiałam prosić, by dobijające się panie skorzystały z męskiej 🙁

    • P

      „Urwało” mi ostatnie zdanie.

      Dziś byłabym mądrzejsza i przy dłuższych pauzach zastosowałabym czopek glicerynowy.

  • Magda A

    Co najbardziej zaskoczyło mnie w ciąży?
    W pierwszej ciąży – ciąża:D taka długa wyczekana druga kreska cuudownee uczucie a później płacze bez powodu, senność i olbrzymi brzuch (każdy pytał czy to bliźniaki??) Bardzo mnie to irytowało – temat się urwał jak urodziłam córcię 4,5 kg 😀
    W drugiej ciąży – że udało się w sumie od razu :D, przeczucie ciążowe od początku, brak apetytu – wyłącznie chlebek z masełkiem 🙂 i ogromna ochota na wiśnie. Nie zaskoczyła mnie płeć dziecka – czułam od początku,kto zamieszkał w moim brzuchu. Kształt brzucha – poza wielkością (28 tydzień a wyglądam jak w 40:)) taka wielka ładna piłka 🙂 Jestem okropna gapą – zdążył mnie kopnąć prąd, stłukłam palucha u stopy(odbarczenie u ortopedy:(dało możliwość chodzenia :D) i to okropne roztargnienie:) o i ogromna ochota na lody:)
    Jak obie radzę z dolegliwościami ciążowymi?:
    – zgaga, migdały plus kefir 🙂
    – ciągoty na słodycze – nie potrafię zastąpić.
    – bezsenność (oglądam filmy nawet o 3 nad ranem:))
    – skrajne emocje od euforii po depresję – polecam porozmawiać z przyjaciółmi 😀
    – ból stóp- masaż plus specjalny żel chłodzący dla kobiet w ciąży oraz aspargin.

  • Monika Popłońska

    Co najbardziej zaskoczyło mnie w ciazy? Cała moja druga ciaza to bylo pasmo zaskoczen. Przeszłam ja zupelnie inaczej niz pierwsza, zupelnie… Ciaza pierwsza nie dala mi paktycznie zadnych objawow i dolegliwosci. Zeby nie brzuszek pewnie nawet bym o niej nie wiedziala 🙂 Bylam pelna zycia i energii. Mogłam przenoscic gory 🙂 Ciaza druga nie byla juz taka sielanka. Od samego poczatku meczyly mnie wymioty z ktorymi nie moglam sobie poradzic… Mdłości zostały ze mna do samego konca. Lagodniały po szklance wody mineralnej. Od 4 mies bóle podbrzusza i to takie ze czasem musialam sie zatrzymac na spacerze, usiasc na ławce, odpoczac. Zgaga… moja zmora… ustepowała po wyrzuciu kilku drazetek gumy mietowej. Ból spojenia lonowego, ucisk w pachwinach i cholestaza… Niestety w 34/35tc okazalo sie ze mam to cholerstwo :/ I to chyba bylo najwiekszym zaskoczeniem. Nigdy wczesniej o tej chorobie nie slyszalam i nie spodziewalam sie ze moje swedzace cialo moze byc oznaka tego paskudztwa… Wizyta w szpitalu, badania, sterydy, panika i lek. Lek o moje kochane serduszko ktore z dnia na dzien znalazlo sie w ogromnym zagrozeniu… Ale na szczescie wszystko dobrze sie skonczylo. Misiek urodzil sie w 37/38 tc. Dzis jest zdrowym 2 miesiecznym mamusinym robaczkiem 🙂 A jak sobie radziłam z dolegliwosciami? No to tak jak mowie: Na zgage pomagaly mietowe gumy, na mdlosci woda mineralna, na wszelkie bole plecow, podbrzusza itd pomagal odpoczynek na poduszce kojcu dla ciezarnych . Z cholestaza bylo gorzej, tu tylko leki, leki i dieta…