DZIECKO Rozwój

Biblioteczka dwulatka.

1 lutego 2016
blioteczka dwulatka

Są takie książki, które każde dwuletnie dziecko powinno posiadać w swojej biblioteczce. Co wieczór, po wypiciu mleka, Karolina zasiada ze mną na kanapie by poczytać. Bardzo to lubi, dlatego nie ma miesiąca żeby do jej kolekcji nie dołączyła choć jedna nowa książka.  Nie chcę jednak polecać Wam tutaj konkretnych tytułów (poza jedną pozycją, która jest dla mnie hitem), ale pokazać Wam rodzaje książek.

  • Klasyczne – każde dziecko powinno w swojej biblioteczce posiadać książki naszych rodzimych autorów, których to bajki, wiersze czy inne fraszki rodzice czytali nam do poduszki – tutaj znakomicie sprawdza się Brzechwa, Tuwim, Konopnicka, Krasiński itp.
  • BrzechwaPoznawcze – takie, dzięki którym dziecko poznaje otaczający je świat. Uczy się rozpoznawać zwierzęta, pojazdy, rośliny, miejsca, zawody, owoce i warzywa itd…
  • Interaktywne – które wymagają od dziecka zaangażowania – czegoś musi dotkąć, nacisnąć, pogłaskać  czy wykonać polecania w nich zawarte.

psotna małpka

  • Wspierające rozwój – zachęcające dziecko do zdobywania nowych umiejętności, takich jak liczenie, poznawania kolorów i części ciała.

książki wspierające rozwój

  • Z  ulubionymi bohaterami z bajek – w naszym wypadku z Peppą i Minnie.

peppa, minnie

Jak na początku wspomniałam nie chcę się tutaj powoływać na konkretne tytuły, bo zapewne każdy z Was ma swoje ulubione książki spełniające wyżej wymienione funkcje, które czyta dzieciom. Jest jednak taka książka, którą każde dwuletnie dziecko powinno posiadać, która łączy w sobie kategorie 2, 3 i 4  – Księga dźwięków. Niepoznorna, gruba księga z kolorowymi obrazkami i opisem jak robi dana rzecz. Na próżno w niej szukać przycisku, który uruchamia dany dźwięk. To od nas rodziców zależy jak go wykonamy i jak zapamięta go dziecko.  Dzięki tej książce Karolina miała szansę nauczyć się nie tylko oczywistych dźwięków, ale wie również jak robi szpinak, mama, tata, gniazdko elektryczne czy Boże Narodzenie. Z resztą sami zobaczcie jak Karolina ją czyta. Wybaczcie, że tak krótki fragment, ale kiedy wie, że się ją nagrywa to zaczyna się wygłupiać.

Polecane dla Ciebie

1 komentarz

  • Odpowiedz . MartynaG.pl 2 lutego 2016 at 21:18

    Często nie zdajemy sobie sprawy jak wiele takie książeczki potrafią pomóc w nauce podstawowych słów i nazw 🙂

  • Dodaj komentarz