DZIECKO Rozwój

Nocnikowanie – kiedy warto zacząć?

13 lutego 2016
nocnikowanie

Jak często spotykacie 2-letnie dziecko, które nie nosi pieluch? W dzisiejszych czasach widok dość rzadki,  prawda? Pieluchy jednorazowe to niezwykła wygoda dla mam – nie ma prania, prasowania i kłopotu na głowie. Niestety ta wygoda strasznie nas mamy rozleniwiła i nie czujemy presji, by jak najszybciej nauczyć dziecko korzystania z nocnika. Podobno nie powinno się tego procesu przyspieszać. Mówią też, że dziecko jest gotowe do rezygnacji z pieluch, jeżeli ta po całonocnym śnie jest nadal sucha. Ja jednak nie do końca się z tym zgadzam.

Karolina ma dwa lata i cały dzień chodzi bez pieluchy. Wyjątek stanowią spacery (chociaż zawsze wracamy z suchą) oraz noce (tutaj już tak pięknie nie jest, szczególnie że przed snem wypija 330 ml mleka). Ale zanim doszliśmy do etapu na jakim jesteśmy teraz, to musieliśmy jakoś zacząć.

Nocnik kupiliśmy jeszcze zanim Karolina skończyła rok, mniej więcej w okolicach 9 miesiąca życia. Miała szansę się z nim zapoznać i oswoić. Macała go, wkładała do środka rączki czy też wrzucała swoje zabawki. Około 10 miesiąca zaczęłam ją na nim sadzać – czasem na krótką chwilę, czasem na dłuższą. Nigdy jednak nie zmuszałam jej do tego. Chciałam by traktowała siedzenie na nocniku jako czynność naturalną.

Poza tym obserwowałam Karolinę. Każde dziecko ma swój rytm dnia – jest czas na drzemkę, na jedzenie i czas na kupę. Jeżeli obserwujecie swoje dziecko, to pewnie dobrze wiecie kiedy ten ostatni zwykle następuje. Ja też wiedziałam i właśnie wtedy sadzałam Karolinę na nocniku. Podobno starszemu dziecku trudniej jest się załatwić do nocnika, bo było ono przyzwyczajone do załatwiania swoich potrzeb na stojąco. Ja tego problemu nie miałam. Karolina od skończenia pierwszego roku życia każdą „dwójkę” robi do nocnika.  W międzyczasie było kilka wpadek, ale mogłabym je policzyć na palcach jednej ręki.

Tak mijały kolejne miesiące, aż Karolina sama zaczęła wolać, że chce „siusiu”. Chociaż wtedy oznaczało to, że szykuje się grubsza sprawa i trzeba szykować odświeżacz powietrza. Miała wtedy mniej więcej półtora roku.

Klika kolejnych miesięcy to przerwa w nauczaniu. W związku z moim powrotem na rynek pracy, miałam na to mniej czasu i przyznaję się bez bicia wygodnie mi było z pieluchami. Jednak w okolicach 24 miesiąca Karolina coraz częściej sygnalizowała swoje potrzeby (mimo założonej pieluszki). Już wtedy wiedziałam, że wkrótce nastąpi moment, w którym mój portfel odczuje ulgę. Biłam się trochę z myślami, bo latem łatwiej jest puścić dziecko bez pieluchy aniżeli zimą, ale w końcu dojrzałam do tej decyzji.

Chwilę po tym jak skończyła dwa lata, powiedziałam dość. Zwinęliśmy dywan, zaopatrzyliśmy się w jednorazowe podkłady z Rossmana i zaczęliśmy rzucanie pieluch, tym razem już na serio. Po kilku dniach Karolina załapała o co chodzi. Z każdym dniem jest lepiej. Mamy coraz więcej dni bez wpadki, poza domem również woła siusiu i potrafi wytrzymać ponad 2 godziny. Kiedy zdarzy jej się wpadka to płacze. Kiedy uda jej się nasiusiać do nocnika – radośnie oznajmia to wszystkim domownikom, włącznie z psem, wołając przy tym „Bezia, popatrz siku!” 🙂

Pozostaje jedynie czekać, aż będzie gotowa na spanie bez pieluchy. W nocy się czasem obudzi i woła, ale niestety nie każdej, więc póki co nie ryzykuję i nie zdejmuję pieluchy zakładanej na noc. Mam nadzieję, że wkróte na zawsze pożegnami się z pampersami.

Wiecie jaka to oszczędność stosować tylko jedną pieluchę dziennie?

I jak? Zachęciłam Cię do odstawienia pieluch?

Zanim zaczniesz walkę z pieluchami: 

  1. Kup nocnik stosunkowo wcześnie i pozwól dziecku się z nim zapoznać. Niech się oswoi z jego obecnością.
  2. Sadzaj dziecko na nocniku w określonych porach dnia – po spaniu, jedzeniu czy po wypicu mleka/soku/wody.
  3. Nagradzaj dziecko za załatwienie swoich potrzeb do nocnika – bij brawo, przytulaj, śpiewaj.
  4. Po pierwszych sukcesach na nocniku kup także nakładkę na sedes. Z nakładki łatwiej będzie się dziecku przestawić na dorosłą toaletę.
  5. Nie zmuszaj dziecka do siedzenia na nocniku. Jeżeli nie chce na nim siedzieć to najwyraźniej nie jest jeszcze gotowe.
  6. Jeżeli się nie krępujesz to zabieraj dziecko ze sobą do toalety. Po pewnym czasie będzie chciało Cię naśladować.
  7. Możesz zaopatrzyć się w „fachową” literaturę: Nocnik nad nocnikami Alony Frankel czy też Nocnikowy trening: Żegnamy pieluszki Caroline Young.

A w związku z tym, że ciekawska jestem z natury chętnie poczytam jak u Was wygląda/wyglądało odpieluchowanie. Zostawcie komentarz tu na blogu lub pod postem na facebooku.

zdjęcie z flickr.com

Polecane dla Ciebie

4 Komentarze

  • Odpowiedz Kasia7212 13 lutego 2016 at 22:01

    u nas idzie to pomalutku, w dzień Tom biega w tetrze najczęsciej mamy cały dzień sucho ale zarza sie, ze są wpadki a ponieważ mam panele i deski to cieżko mi tak całkiem pozbyć sie pieluchy, chodzimy zaraz po spaniu na nocnik i jest różnie czasem tylko siku a czasem coś wiecej, po spacerze czy nocy też bywa sucho ale to zależy od tego ile w pił, bo on mleka na noc nie pije tylko herbatkę lub wodę … teraz nie pracuje więc mam nadzieje, ze szybciej nam to pójdzie 🙂 pozdrawiam

  • Odpowiedz Magda 14 lutego 2016 at 21:08

    Fajnie, że poruszyłaś ten temat, sama powoli przymierzam się do nocnikowania 🙂 Nocniczek już mamy, mała chętnie na nim siada, ale jeszcze nigdy nie udało się nic złapać 😉

  • Odpowiedz mamidami.com 15 lutego 2016 at 13:19

    My też dojrzewamy do tego tematu 🙂 ale Młody jest na razie mega oporny 😀 muszę się uzbroić w cierpliwość 🙂

  • Odpowiedz Karolina 1 marca 2016 at 13:27

    My zrezygnowalismy z paluch w dzień, kiedy zobaczyłam jak mały zaczął po prostu mieć odparzenia, jako niemowlak nigdy nie było problemu a tydzień po drugich urodzinach nagle się zrobiły, powiedziałam wtedy – dość tego!:) i od tej pory nie ma problemu,jego przyzwyczajenie się trwało trzy dni..i mieliśmy tylko trzy pary majtek na zmianę! Więc szybkie pranie, suszenie i tak jakoś daliśmy radę. U nas przed snem synek też wypija 300 mleka i na noc jeszcze mu zakładam, i podobnie jak u ciebie czasami budzi się w nocy i wola, wtedy wstaje i idę z nim, mimo że wstać się nie chce itd, ale twardo trzeba iść..ale nie zawsze się obudzi,także u nas pielucha na noc też jest zakładana. Mimo tego, że babcie mówiły, że po co przecież on taki malutki, to daliśmy radę! Balismy się że pod naszą nieobecność babcie będą zakładaly pieluszki , więc nawet je chowalismy:)

  • Dodaj komentarz