CIĄŻA

Test obciążenia glukozą czyli tzw. krzywa cukrowa

22 marca 2017

Test obciążenia glukozą czyli tzw.  krzywa cukrowa to jedno z tych badań, których ciężarne boją się/nie lubią najbardziej. Czemu tak jest? Ja jestem zdania, że wszystkiemu winny jest internet. Naczytają się te biedne „ciężarówki”  jakie to badanie jest okropne i zanim dotrą do laboratorium już mają wyrobione zdanie na jego temat mimo, że jeszcze go nawet nie przechodziły.

A na forach internetowych masa negatywnych opinii i emocji.  Prawda jest jednak taka,  że każda z nas przechodzi to badanie inaczej i naprawdę nie ma się co na stawiać,  że będzie źle,  bo wcale być nie musi. Ja jestem tego doskonałym przykładem.

Wrażenia z testu obciążenia glukozą w pierwszej ciąży

W pierwszej ciąży naczytałam się o krzywej cukrowej wiele złego. Głównie kobiety pisały o tym, że wymiotowały albo mocno je mdliło, chociaż zdarzały się też omdlenia czy zasłabnięcia.  Na badanie szłam przerażona.  Z tego stresu zapomniałam zabrać z domu cytryny i książki, więc kwitłam w tej poczekalni przez 2h znudzona na maksa. Brak cytryny też niestety nie pomógł, bo chwilę po wypiciu glukozy zrobiło mi się okrutnie niedobrze i słabo. Niestety trafiłam na kozetkę do pielęgniarek, gdzie spędziłam pierwsze pół godziny leżąc i starając się nie zwymiotować. Udało się, chociaż łatwo nie było.

Krzywa cukrowa w drugiej ciąży

Nauczona doświadczeniem, wczoraj z rana udałam się do laboratorium z połową cytryny i tabletem dla zabicia nudy, jednak zapomniałam, że przez ostatni format dysku straciłam wszystkie zapisane w nim książki. Chwała internetowi mobilnemu, bo dzięki niemu powstał ten wpis. Miłe Panie w zabiegowym bez wahania poinformowałam o wcześniejszej reakcji, więc od razu zaproponowały mi kozetkę. Skorzystałam, jednak zupełnie niepotrzebnie,  bo jak się okazało, siedziałam tam i czekałam na niepożądaną reakcję,  do której dzięki Bogu nie doszło.

I powiem Wam, że glukoza w połączeniu z sokiem z cytryny smakuje całkiem znośnie. Nie było mi komplenie nic, więc jestem doskonałym przykładem tego, że nie ma się co nastawiać,  bo reakcja organizmu może być naprawdę różna. Jak widzicie w obu ciążach zareagowałam inaczej. Polecam jednak zabrać ze sobą pół cytryny dla polepszenia smaku roztworu glukozy, bo dzięki niej „wchodzi” o wiele lepiej.

Po co w ciąży robi się krzywą cukrową?

Z prostego powodu – by sprawdzić czy czasem nie chorujemy na wyjątkowy rodzaj cukrzycy zwany cukrzycą ciążową. 

Kiedy wykonuje się badanie?

Jest ono obowiązkowe dla każdej ciężarnej, nawet jeśli wcześniej nie chorowała na cukrzycę. Każda przyszła mama powinna wykonać je między 24 a 28 tygodniem ciąży.

Jak się przygotować do badania?

Nie trzeba się jakoś specjalnie przygotowywać, nie trzeba drastycznie zmieniać swojej diety ani też wystrzegać się słodyczy. Odżywiamy się normalnie, jednak należy pamiętać, że na 12 godzin przed badaniem nie powinno się już nic jeść i zgłosić się na nie na czczo. Co jest bardzo ważne – trzeba być w 100% zdrowym inaczej wynik badania może wyjść sfałszowany. 

Jak wygląda badanie poziomu cukru we krwi?

W zależności od tego jakie badanie zaleci lekarz prowadzący ciążę przyszła mama musi wypić albo 50 albo  75 gramów glukozy rozpuszczonej w około 250-300 ml wody. Jednak zanim to zrobi, najpierw ustalany jest poziom cukru we krwi na czczo, następnie po godzinie od wypicia glukozy oraz po dwóch godzinach od wypicia, jeśli zlecona została krzywa 3-punktowa. W trakcie czekania na kolejne pobrania krwi pacjentka musi pozostać w poczekalni i nie wykonywać żadnych aktywności fizycznych. Nie wolno przez ten czas nic jeść ani pić. 

Kiedy mówimy o cukrzycy ciążowej?

jeżeli jeden z wyników uzyskanych w teście obciążenia glukozą 75 g jest nieprawidłowy:

na czczo 92-125 mg/dl

po 1 godzinie >= 180 mg/dl

po 2 godzinach >= 153-199 mg/dl*

* według IADPSG 2010 i WHO 2013 oraz rekomendacji PTD i PTG z 2014: 1)

Jeżeli normy przekroczone są nieznacznie reguluje się je odpowiednią dietą i nie ma konieczności przyjmowania insuliny. Po narodzinach dziecka cukrzyca ciążowa zwykle znika tak szybko jak się pojawiła, jednak dla pewności zawsze warto powtórzyć badanie. 

Skutki nie leczenia cukrzycy ciążowej

Jeżeli cukrzyca ciążowa nie jest leczona może ona wywrzeć negatywne skutki na zdrowiu przyszłej mamy i jej dziecka. 

Dziecko również może zachorować na cukrzycę, mieć skłonności do otyłości czy urodzić się ze zbyt dużą masą urodzeniową czy nawet z wadami wrodzonymi. W skrajnych przypadkach nieleczenie cukrzycy może skończyć się obumarciem płodu.

U przyszłej mamy natomiast może się ona przekształcić w „normalną” cukrzycę typu 2, a także może prowadzić do problemów z nadciśnieniem tętniczym czy nawracającymi zakażeniami układu moczowo – płciowego. Dodatkowo mamie może być dużo trudniej zrzucić nadprogramowe kilogramy nabyte podczas ciąży.

Jest to niezwykle ważne badanie, więc pamiętajcie o jego wykonaniu!

Dajcie znać w komentarzu czy miałyście wykonywane to badanie w ciąży i jaka była reakcja Waszego organizmu. A może chorowałyście na cukrzycę ciążową i macie ochotę podzielić się swoją historią?

Polecane dla Ciebie

  • Ja robię w sobotę, już drugi raz w tej ciąży, bo w pierwszej miałam cukrzycę. Zniosłam całkiem ok, było mi trochę słabo, najgorzej po godzinie.

  • Anna Szlosek

    Bardzo wartościowy wpis ! Warto o tym mówić 🙂

  • Pamiętam to…..ale dla mnie gorsze od wypicia tego draństwa był fakt, że nie moge nic od rana jeść!!!!

  • pamiętam to badanie. nie bałam się, bo ja doskonale znoszę słodycze. no i faktycznie źle nie było, chociaż wolałabym tę glukozę zjeść niż wypić. generalnie wolę jeść słodkie, niż pić. strasznie tylko mi się nudziło tyle czasu czekać i czekać i czekać w tej poczekalni na niewygodnych krzesłach.

    a gdzieś czytałam, że nie powinno się dodawać cytryny. w ogóle nic się nie powinno dodawać, a popić można tylko niewielka ilością wody, bo inaczej przekłamuje to wynik testu.

    • Dziwne, bo lekarze nawet polecają cytrynę. Panie w laboratorium od razu pytała czy mam. Teraz nawet w aptekach dostępna jest glukoza o smaku cytrynowym.

      • no widzisz, jak zwykle. ile ludzi tyle opinii. są różne szkoły. mnie się o cytrynę nikt nie pytał. nikt też jej nie miał tam, gdzie robiłam. za to pani się spytała czy mam glukozę i okazało się, że chociaż jestem ubezpieczona i byłam na fundusz i oni dostają na to pieniądze to musiałam iść do apteki i sama sobie tę glukozę kupić :/

  • Ja wszystko zwróciłam… i musiałam po kilku dniach wypić to świństwo ponownie:(

  • Ratowałam się trzy razy cytryną, było znośnie ale już podziękuję 🙂

  • Ja poszłam na to badanie nic o nim nie wiedząc. W 22tc zaczęłam dopiero prowadzić ciążę w polsce (wcześniej w Holandii bylam) i doktor zleciła mi to badanie razem z całą resztą badań krwi. Przyszłam jak na normalne pobranie i dopiero na miejscu dowiedzialam się że to trwa 2h itp. Glukoze wypilam „na hejnał” na luzaku nie wiedząc czego się spodziewać i po chwili zrobiło mi się niesamowicie niedobrze. A ja nie miałam przy sobie wody. Było już blisko do tego żebym zaczęła wymiotowac więc wstałam do łazienki żeby się tam napić wody z kranu (było bliżej niż do dozownika). I wstanie było błędem. W drodze do łazienki zrobiło mi si ciemno i zaslablam i wyladowylado na ziemii… i godzinę spedzilam na kozetce u pielęgniarek… bardzo źle to wspominam.

  • Katarzyna Mirek

    Oj jak ja tego badania nie cierpiałam… Obrzydlistwo

  • Szczerze powiem, że na drugiem miejscu mojej listy „najgorsze aspekty ciąży” jest test obciążenia glukozą. Na pierwszym miejscu jest poród….

    • Hehe… to wysoko. Na szczęście w moim przypadku z tym testem nie było tak źle, mimo problemów w pierwszej ciąży. Zdecydowanie gorzej kojarzy mi się wieczna zgaga.

  • Jak zobaczyłam Twoje zdjęcie tytułowe to powrócił smak z przeszłości i zrobiło mi się realnie nie dobrze 😉
    Ja myślę, że te reakcje po wypiciu glukozy mogą mieć też związek z odmiennym stanem bo już po ciąży też miałam robiony test na obciążenie glukozą i piło mi się ją dużo łatwiej i słabość była mniejsza.
    A jednak cały czas piszę, jest mi niedobrze i mam ochotę zgrzytać zębami 😉

  • no dla mnie to było badanie najgorsze szczerze mówiąc. było mi niedobrze. nawet cytryna nie pomogła, ale wiem, że większośc dziewczyn daje rade 🙂

  • Podobno nieprzyjemne badanie, dla mnie bylo tak samo nieprzyjemne jak kilka innych czynności np stanie w sklepie spozywczym za pijanym panem, którego zapach powodował u mnie torsje. Nie mniej jednak warto wiedziec, ze badanie nie nalezy do tych przyjemnych.

  • Badanie do przyjemnych nie należy ale trzeba to jakoś przetrwać, dla dobra maleństwa 😉
    Mi niestety nie pozwolono cytryny ale w sumie to dobrze, bo po teście przypomniało mi się, że jestem uczulona na cytrusy. Ach! ta ciążowa skleroza 😛

  • Zdecydowanie masz rację.

  • Pamiętam że to było najgorsze badanie w ciąży źle to znioslam

  • Wiola Skawinska

    W pierwszej ciąży myślałam, a lubię słodycze to jakoś pójdzie i męczyłam się z nim strasznie. Za tydzień czeka mnie powtórka i chyba kilogram cytryny zabiorę ze sobą 😉

  • Ja osobiście nie wspominam tego badania bardzo źle. Słodu nie lubię, ale jakoś (może dzięki cytrynie) zniosłam smak tego lepiku. Oczywiście reakcje na test mogą być rozmaite, ale nie ma sensu się niepotrzebnie nakręcać. Zresztą kobieta ciężarna dla dobra maluszka zniesie niemal wszystko 🙂

  • Przez obie ciąże nienawidziłam słodkiego smaku. Nie jadłam absolutnie nic słodkiego, bo kończyło się to wizytą w toalecie. Krzywa glukozy to w obu przypadkach był dla mnie koszmar – a dokładniej to sam moment picia tego paskudztwa i wysiłek, żeby nie wróciło. Siedzenie na poczekalni i czekanie z książką na kolejne pobrania krwi to już była czysta przyjemność!

  • Sylwia Antkowicz

    Ja kompletnie nie rozumiem tego strachu przed tym badaniem, wiec cieszę się, że o tym piszesz. To w końcu tylko wypicie czegoś. Fakt – nie smakuje dobrze, w dodatku trzeba być długo na czczo (ale ciągle byłam w pozycji siedzacej). Jesli kobieta boi się wypicia glukozy to co dopiero skurcze porodowe?

  • ja tez poszlam na te badanie z przerażeniem w oczach! za duzo internetu 🙂 jaki byl finał? wypiłam i w sumie to tak jakbym wypiła przesłodzony kisiel 🙂 ze wzgedu na rzadka krew, pilam jeszcze duzo wody (ok 1 l), wiec tą słodkość przepijałam. Nie było to straszne. To tak jakbym zjadła słodką bułkę 🙂

  • dobrze, że takie coś jest bo tu, gdzie niestety mieszkam czyli w UK to na takie badanie raczej Cię nie wyślą chybaże jestes otyła. Tak, więc nie bójcie się dziewczyny idźcie i bierzcie co Wam dają bo to tylko dla Waszego dobra:)

  • Mnie od razu pielęgniarki zapytały o cytrynę.