WYWIADY Z PRZYSZŁYMI MAMAMI

Wywiad z przyszłą mamą edycja VIII – Trening dla mam

3 kwietnia 2017

Witajcie w ósmej odsłonie wywiadu z ciężarnymi blogerkami. Tym razem na moje pytania odpowiedziała Kasia, autorka niezwykle przydatnego dla kobiet bloga Trening dla mam. Przeczytacie tam między innymi o treningu mięśni dna miednicy, o którym wiele kobiet przypomina sobie dopiero na etapie ciąży, a także o tym jak wrócić do formy po porodzie.

Kim jest Kasia?

Katarzyna Wawrzycka – instruktorka, terapeutka mięśni dna miednicy metodą BeBo® i masażystka. Specjalizuje się w treningu pre- i postnatalnym – pomaga kobietom przejść aktywnie przez okres ciąży, a potem sprawnie wrócić do formy po porodzie. W swojej pracy kładzie szczególny nacisk na trening mięśni dna miednicy, zwłaszcza w kontekście porodu. Prowadzi bloga www.treningdlamam.com. Mama trzyletniej Karolinki, obecnie spodziewa się drugiego dziecka.

W którym tygodniu ciąży jesteś? Czy coś Cię w niej zaskoczyło?

Jestem w 22 tygodniu mojej drugiej ciąży. Zaskoczyły mnie dwie rzeczy. W przeciwieństwie do pierwszej ciąży nigdy nie wiem w którym jestem tygodniu i ile przytyłam. Kiedy byłam w ciąży z Karolinką miałam zainstalowane ze trzy różne aplikacje, które mi mówiły, w którym tygodniu jestem i na jakim etapie rozwoju jest teraz dziecko. Teraz nie mam ani czasu, ani ochoty na takie rozrywki. W końcu wiem, że prawdziwa zabawa zaczyna się dopiero po porodzie 😉 Czuję się też bardziej zmęczona niż za pierwszym razem. Wtedy miałam wrażenie, że mogę góry przenosić, teraz ledwie mi starcza sił, żeby dociągnąć do 22.

Jak sobie radzisz z ciążowymi dolegliwościami?

Kiepsko znoszę pierwszy trymestr ciąży – jestem senna, zmęczona, jest mi cały czas niedobrze i wydaje mi się, że wszystko śmierdzi. Radziłam sobie tradycyjnymi sposobami – świeży imbir, dużo snu, przeczekać 🙂 Pomagały mi też ćwiczenia, ale czasami bardzo ciężko było się do nich zmotywować.

Wybór lekarza prowadzącego – co Tobą kierowało, gdy wybierałaś swojego lekarza?

Powód był niezwykle prozaiczny – odległość od domu. Pójście do lekarza (a w ciąży robi się to dość często) wiąże się dla mnie z koniecznością załatwienia kogoś, kto zajmie się moją córką. Wybrałam więc lekarza, do którego mam 5 minut piechotą. No, trochę przesadzam. Byłam już u niego wcześniej i bardzo go polubiłam – rzeczowy, wszystko zrozumiale tłumaczy, działa na mnie uspokajająco. Sprawdziłam też opinie na znanylekarz.pl.

Lęki przyszłej mamy – czy takie miewasz? Jeśli tak – to czego się najbardziej obawiasz?

Że nie poradzę sobie z dwójką dzieci i że już nigdy się nie wyśpię 😉 Czasem pojawiają się też myśli, czy dziecko na pewno będzie zdrowe i czy wszystko pójdzie dobrze podczas porodu, ale staram się je natychmiast odgonić.

Czy Twoim zdaniem kobiety w ciąży zasługują na specjalne traktowanie?

To zależy co się rozumie pod tym stwierdzeniem. Uważam, że powinny być przepuszczane w kolejce, powinny móc usiąść w środkach komunikacji miejskiej. Nie powinny dźwigać, ani się przemęczać. To nie jest kwestia wygodnictwa, tylko zdrowia i bezpieczeństwa. Zdecydowanie powinny mieć najlepszą z możliwych opiekę zdrowotną.

Każda kobieta inaczej przechodzi ciążę, ale wiem, że potrafi się ona dać we znaki, zarówno fizycznie, jak i emocjonalnie, więc chyba tak, uważam, że przez te dziewięć miesięcy kobiecie należy się specjalne traktowanie. Co nie jest jednak jednoznaczne z pójściem na zwolnienie lekarskie, jak tylko zobaczy się dwie kreski na teście. Ani ze spędzeniem tego czasu bez ruchu na kanapie.

„Ciąża to nie choroba” – zgadasz się czy nie? Jakie jest Twoje zdanie?

A ktoś w dzisiejszych czasach uważa, że ciążą to choroba? Jednak jest to dość specyficzny czas, nasze ciało przechodzi dość dramatyczne zmiany, więc warto go słuchać.

Prywatna położna – tak czy nie?

Przy pierwszym porodzie nie korzystałam z indywidualnej opieki położnej, przy drugim mam taki plan. Potrzebuję kogoś, kto będzie przy mnie cały czas, wesprze, pomoże, zasugeruje coś co może pomóc, np. zmianę pozycji. Niby to wszystko wiem, ale w czasie porodu zapomina się wszystko, co się kiedyś przeczytało, więc chciałabym tym razem mieć profesjonalne wsparcie. Zależy mi również na jak najbardziej naturalnym porodzie, znalazłam więc położną, która ma podobne podejście, oraz doświadczenie w przyjmowaniu porodów w pozycjach wertykalnych, z ochroną krocza.

Czy uczęszczałaś lub zamierzasz uczęszczać do szkoły rodzenia? Czy są one potrzebne przyszłym mamom?

W pierwszej ciąży chodziłam do szkoły rodzenia i bardzo mi się to przydało. Dowiedziałam się sporo o pielęgnacji noworodka, dzięki czemu uspokoiłam się i nabrałam przekonania, że sobie poradzę. Bardzo przydatna była też wiedza na temat przebiegu porodu i procedur panujących w szpitalu.

Poród drogami natury czy cesarskie cięcie? Gdybyś miała wybór to który byś wybrała i dlaczego?

Bez dwóch zdań poród siłami natury. Cesarskie cięcie to poważna operacja, o której konsekwencjach nie mówi się kobietom wystarczająco dużo. A zarówno dziecko, jak i mama, mogą je odczuwać jeszcze wiele lat po porodzie. Jest to wspaniałe osiągnięcie medycyny, ale moim zdaniem powinno być używane tylko w uzasadnionych medycznie przypadkach.

Czy masz jakieś rady dla kobiet które są w początkowej fazie ciąży? Czy powinny się one nastawić na coś szczególnego?

Z racji mojego zawodu mam dla wszystkich przyszłych mam jedną radę – jeżeli nie ma przeciwwskazań, bądźcie aktywne w ciąży. Właściwie dobrane ćwiczenia łagodzą dolegliwości ciążowe, pomagają przygotować się do porodu i mają dobroczynny wpływ na dziecko.


Kasiu, serdecznie dziękuję za wywiad. Myślę, że wiele przyszłych mam na nim skorzysta i będzie regularnie czytać Twojego bloga, bo naprawdę warto. Wiedz, że we mnie masz już wierną czytelniczkę. Mam nadzieję, że dzięki Twoim wskazówkom uda mi się szybko i bezproblemowo wrócić do formy sprzed ciąży. 

Polecane dla Ciebie

  • Uwielbiam czytać takie wywiady! Odżywają wspomnienia. Zgadzam co do traktowania kobiet w ciąży. Dobrze jak ktoś ustąpi miejsce w autobusie czy przepuści w kolejce. Każda kobieta czuje się inaczej i może się to przydać.

  • Justyna Szmuc

    świetny wywiad 🙂 aczkolwiek jeszcze to przede mną ale fajnie wiedzieć co mnie czeka kiedyś

  • Bardzo fajnie poczytać co inne mamy mają w tej kwestii do powiedzenia 🙂

  • Chciałam chodzić do szkoły rodzenia jednak wyszło inaczej i w końcu nie chodzilam. Myślałam też o wykupieniu położnej, ale jak dowiedzialam się jakie to koszta to zrezygnowałam, ale miałam ogromne szczęście bo trafiła mi się położna anioł która mi bardzo pomagała, była przy mnie cały czas, no miałam wrażenie że bez niej bym nie urodziła :p powodzenia

    • Czyli trafiłaś na położną z powołania. Moja też taka była, chociaż pierwsze wrażenie nie było zbyt dobre.

  • O, nie wiedziałam o tym blogu 🙂 a to coś dla mnie bo ostatnio wrocilam do aktywności 🙂

    • A ja mam lenia i mi się nie chce. Z Karoliną w ciągu dnia się nie da, a po południu to już zmęczona jestem.

  • Jaka fajna rozmówczyni! 🙂

  • Aneta Sawicka

    Ciekawy wywiad przeczytałam z przyjemnością:) ja mam za sobą dwie ciąże i każda była inna;)

  • Ciekawy wywiad. Ja byłam bardzo aktywna przez całą ciążę, aż do końca 7 miesiąca tańczyłam salsę i bachatę, a oprócz tego chodziłam na zajęcia dla kobiet w ciąży. Niestety końcówka ciąży i dwa pierwsze miesiące były dla mnie bardzo trudne, więc sama nie wiem, czy ta aktywność tak naprawdę mi pomogła.

    • A ja żałuje, bo jestem mało aktywna. Poza spacerami i codziennymi wycieczkami po schodach na czwarte piętro to nie robię nic.

  • w kwestii specjalnego traktowania kobiet ciężarnych – w moim przypadku rzeczywiście zadziałała kasa z pierwszeństwem dla kobiet w ciąży w supermarkecie. Ale z ustępowaniem miejsca w środkach komunikacji miejskiej już nie było tak pięknie…

    • Niestety tak to jest. Ja nawet stojąc w kolejce w Smyku gdzie jest wyraźna informacja o tym, że kobiety w ciąży obsługiwane są poza kolejnością nie korzystam z tego przywileju – nie dopominam się o to sama. Ale uważam że kasjerki powinny to proponować. Ostatnio była tam długa kolejka. Kasjerka tylko spojrzała na mój brzuch ale propozycja nie padła. Za to w Lidlu mnie ostatnio zaskoczyli, bo zostałam poproszona o przejście na początek kolejki.

      • 🙁 (a propos smyka) ale z tymi supermarketami to chyba mają taką procedurę i jej po prostu przestrzegają – bo mnie tak wyłuskali w auchanie. Też uważam, że to powinna być dodatkowa rola kasjerki – dzięki temu kobiecie jest łatwiej i nie musi jeszcze z tłumem rozmawiać. ech.. XXI wiek mamy. Na księżyc umiemy polecieć, a takie rzeczy nie są oczywiste?

  • Macierzynstwo-raz!

    Kolejny ciekawy wywiad 🙂 Masz jeszcze jakieś Mamy w ciąży na oku?:)

    • Jeszcze kilka czeka w kolejce. A Ty na kiedy masz termin? Chcesz wziąć udział w cyklu?

      • Macierzynstwo-raz!

        Ja mam na 23.04 🙂

        • Jeśli chcesz wziąć udział to daj znać. Powinnam zdążyć z publikacją przez Twoim terminem.

          • Macierzynstwo-raz!

            To już od Ciebie zależy 🙂 Publikacja może być też po rozwiązaniu 🙂

  • Podziwiam, ja na poród domowy nigdy bym się nie zdecydowała. Panikara ze mnie.

    • Anna Olszanowska

      Działam przy fundacji Mamy Moc i dużo czasu spędzam z Doulami oraz znam wiele mam rodzących w domu. To dało mi pewien luz i spokój. Tylko kwestia czy ciąża będzie na tyle zdrowa, aby to było możliwe. Pierwszy poród przez cięcie cesarskie.