WYWIADY Z PRZYSZŁYMI MAMAMI

Wywiad z przyszłą mamą edycja IX – BabaYaga Patrzy

10 kwietnia 2017

W dziewiątej edycji  cyklu wywiadów z przyszłymi mamami mam przyjemność rozmawiać z Gosią. Do tej pory wywiadów udzielały przyszłe mamy blogerki. Gosia jednak nie jest typową blogerką lecz vlogerką i to parentingową. Być może część z Was już ją zna, a jeśli nie to obiecuję, że nie będziecie żałować, że ją poznaliście!

Zapraszam na wywiad z Gosią z BabaYaga Patrzy

W którym tygodniu ciąży jesteś? Czy coś Cię w niej zaskoczyło?

Jestem w 27 tygodniu ciąży, termin porodu mam na połowę lipca. Do ciąży przygotowywałam się wiele miesięcy, więc nic specjalnie mnie nie zaskoczyło, jedynie może to, że jestem w niej bardziej zmęczona niż w pierwszej, ale pierwsza była 10 lat temu, więc w sumie nie powinnam być tym zdziwiona.

Jak sobie radzisz z ciążowymi dolegliwościami?

W pierwszym trymestrze męczyły mnie całodzienne mdłości, pomogło mi jedzenie migdałów. Ze zmęczeniem radzę sobie odpoczywając, ile tylko mogę. Cierpię też na ból kręgosłupa, ale to już od wielu lat, więc to nie całkiem ciążowa dolegliwość; tutaj pomaga mi joga dla kobiet w ciąży i pływanie.

Wybór lekarza prowadzącego – co Tobą kierowało, gdy wybierałaś swojego lekarza?

Zanim zaszłam w ciążę postanowiłam wybrać sobie lekarza, który ciążę mi poprowadzi. Na początku szukałam pozytywnych opinii w Internecie, a potem poszłam na pierwszą, zapoznawczą wizytę. Zależało mi aby lekarz był autentycznie zainteresowany moją osobą, był rzeczowy ale też miał luźne, odstresowujące podejście do pacjentki. Szczęśliwie udało mi się takiego znaleźć. 

Lęki przyszłej mamy – czy takie miewasz? Jeśli tak – to czego się najbardziej obawiasz?

Na początku ciąży bałam się o to czy ciążę uda się utrzymać, potem ze względu na mój wiek obawiałam się o to, czy dziecko nie jest obciążone wadami genetycznymi. Teraz już właściwie niczego się nie boję, wiem, że poradzę sobie z wychowaniem i opieką nad dzieckiem, że damy radę finansowo. Boję się jedynie sytuacji, na które nie mam wpływu i nie mogę ich przewidzieć, głównie chodzi mi tu o przebieg porodu.

Czy Twoim zdaniem kobiety w ciąży zasługują na specjalne traktowanie?

Wszystko zależy co kto uważa za specjalne traktowanie. Sądzę, że najbliżsi powinni specjalnie traktować kobietę w ciąży, u mnie w rodzinie tak jest i korzystam z tego. Mąż przejął robienie zakupów, córka sama sprząta (głównie u siebie w pokoju ale to już duża pomoc), całkowicie sama zajmuje się psem. Poza tym mąż z córką przygotowują weekendowe śniadania i wtedy ja mogę sobie dłużej poleżeć i wstaję już na gotowe.

Jeśli chodzi o osoby z poza rodziny to uważam, że dobrą opcją są specjalne kasy dla kobiet w ciąży. Dobrze by było aby to kasjerki zapraszały takie Pani do zrobienia zakupów bez kolejki bez konieczności upominania się o to.

„Ciąża to nie choroba” – zgadasz się czy nie? Jakie jest Twoje zdanie?

Zgadzam się z tym stwierdzeniem. Są jednak sytuacje gdy ciąża jest obarczona ryzykiem i kobieta faktycznie musi być pod specjalną opieką i oczywiście ma do niej prawo.

Prywatna położna – tak czy nie?

Znam wiele mam, które nie wyobrażają sobie porodu bez prywatnej położnej, te które już z usług takiej osoby korzystały bardzo sobie chwalą taką opcję. Ja jednak nie odczuwam potrzeby wynajmowania prywatnej położnej, może dlatego, że mam świadomego, pomocnego i zaangażowanego męża, który podczas porodu był dla mnie dużym wsparciem.

Czy uczęszczałaś lub zamierzasz uczęszczać do szkoły rodzenia? Czy są one potrzebne przyszłym mamom?

W pierwszej ciąży chodziliśmy do szkoły rodzenia, w drugiej już nie. Sądzę, że jak ma się czas to jest to przydatna sprawa, ale nie niezbędna. Program całej szkoły rodzenia można spokojnie omówić na 2 godzinnym indywidualnym spotkaniu z położną, która przyjedzie do domu i za nieduże pieniądze wyjaśni wszystkie ważne dla przyszłych Rodziców kwestie. Bardzo przydaje się też chodzenie na inne zajęcia dla kobiet w ciąży. Ja korzystam m.in. z jogi dla kobiet w ciąży, od prowadzącej dowiedziałam się wielu bardzo przydatnych podczas porodu rzeczy, głównie jak ćwiczeniami i oddechem pomóc sobie i dziecku, które się rodzi. Takich informacji nie przekazała mi żadna położna i żaden lekarz, a na pewno są cenne i skorzystam z nich.

Poród drogami natury czy cesarskie cięcie? Gdybyś miała wybór to który byś wybrała i dlaczego?

Mój pierwszy porób był drogami natury, mimo, że długi i ciężki to chcę aby drugi też był naturalny. Liczę, że będzie szybszy. Cesarskie cięcie to poważna operacja, której jeśli nie jest konieczna należy unikać. Dla dobra siebie i dziecka.

Czy masz jakieś rady dla kobiet które są w początkowej fazie ciąży? Czy powinny się one nastawić na coś szczególnego?

Może to brutalne ale nie nastawiajcie się, że skoro jesteście w ciąży to będziecie mieć dziecko. Tak wiele ciąż kończy się w pierwszym trymestrze, że niestety, ale trzeba o tym pamiętać. Emocje i radość z dwóch kresek na teście są cudowne i miło się nimi dzielić ze światem, warto jednak trochę je opanować i spokojnie dbać o siebie, badać się i czekać na dobre wieści, które przyniesie niestety dopiero drugi trymestr.

Mimo tej świadomości starajcie się być spokojne, możliwie mało zestresowane i nie kupujcie w emocjach rzeczy dla dziecka,  potem i tak zawsze okazuje się, że macie ich za dużo lub są niepotrzebne. Cieszcie się każdą chwilą ciąży, wbrew pozorom ciąża bardzo krótko trwa.

Serdecznie Was pozdrawiam!


Gosiu, bardzo Ci dziękuję za wywiad i życzę takiego rozwiązania o jakim marzysz. Mam nadzieję, że poradzisz sobie ze wszystkim książkowo i będziesz wspaniałą podwójną mamą.

Polecane dla Ciebie

  • Katarzyna Mirek

    Ale fajny wywiad 🙂

  • Ja nie daję rady tu wpadać jak masz taki wpis 🙁 Bo zwyczajnie zazdroszczę tym dziewczynom, ale życze im jak najlepiej oczywiście 🙂

  • Ewa Dratwińska

    Bardzo fajny pomysł na tego typu wywiady:-) pozytywnie bardzo. Szczęśliwego rozwiązania dla Gosi 🙂

  • Wywiad z życia wzięty, zwykłe i proste pytania, bez kombinowania. Fajny 🙂

  • Bardzo bardzo fajny wywiad! Ja również mam termin na połowę Lipca, początki miałam trudne. Teraz najbardziej dokucza mi kręgosłup, żebra oraz stawy w kolanie i nadgarstku ( jestem drobniutka). Poza tym musze brać hormony na tarczycę i ostatnio tez pojawiła się anemia ale ponoć nie są to niepokojące objawy. Od kwietnia przeszłam w końcu na zwolnienie bo w Irlandii, to normalne, że kobieta pracuje do 7 miesiąca! Teraz staram się duzo odpoczywać ale na szczęście z moją kruszynką jest wszystko w porządeczku więc spokojnie czekam na rozwiązanie 🙂

  • Ja akurat należę do tych mam, które czują się bezpieczniej z prywatną położną. W polskiej służbie zdrowia tyle się dzieje, że dla mnie to była pewna forma dodatkowego ubezpieczenia. Przy drugim dziecku wiedziałam już, ze będę miała cesarkę, ale do porodu naturalnego bardzo polecam skorzystać z usług położnej.