WYWIADY Z PRZYSZŁYMI MAMAMI

Wywiad z przyszłą mamą edycja X – Isia’s World

17 kwietnia 2017

Święta Świętami, ale skoro powiedziało się A to trzeba powiedzieć B i trzymać się harmonogramu publikacji nowych wpisów. Nawet jeśli nie przeczytacie go dzisiaj, to jestem pewna, że zrobicie to jutro. Zapraszam Was na dziesiąty już wywiad z przyszłą mamą. Tym razem zagościła u mnie Izabela, a przybyła do Was z daleka, bo aż z Bahrajnu.

Isia o sobie:

Nazywam się Isia (Izabela), od 3 lat mieszkam w Bahrajnie i staram się pokazywać jak to moje życie, na wyspie palm, wyglada. Interesuję się szeroko pojętym zdrowym odżywianiem i stylem życia. Gotuję, uprawiam sport, lubię czytać i smakować życia. Prowadzę dwie własne firmy i ciagle mam głowę pełna pomysłów. Mam cudownego męża, rodowitego Persa i nie mniej cudownego kotka, o imieniu Misia.

Skoro już co nieco wiecie o Izabeli to zapraszam Was do przeczytania jej odpowiedzi na moje pytania.

W którym tygodniu ciąży jesteś? Czy coś Cię w niej zaskoczyło?

Obecnie 35 tydzień, tak zaskoczyło mnie to, że w pierwszym trymestrze nie miałam żadnych dolegliwości. Zawsze słyszałam, że jest to bardzo trudny czas, a mi zupełnie nic nie było, w ogóle nie odczuwałam, że jestem w ciąży. Drugi trymestr był w zasadzie podobny.

Jak sobie radzisz z ciążowymi dolegliwościami?

Już w zasadzie odpowiedziałam na to pytanie, póki co jeszcze ich nie miałam. Być może trzeci trymestr przyniesie mi jakieś niedogodności, chociaż oczywiście mam nadzieję, że nie.

Wybór lekarza prowadzącego – co Tobą kierowało, gdy wybierałaś swojego lekarza?

Mieszkam za granicą i nie znam zbyt wielu lekarzy. Mam koleżankę, która niedawno urodziła więc jak tylko dowiedziałam się, że jestem w ciąży spytałam jej o szpital, lekarzy i wszystko inne. Wybrałam się do lekarza przez nią poleconego, z którego jestem bardzo zadowolona.

Lęki przyszłej mamy – czy takie miewasz? Jeśli tak – to czego się najbardziej obawiasz?

Nie planowałam swojej ciąży i powiem szczerze, że w ogóle nie myślałam nad macierzyństwem, nigdy nie miałam większego kontaktu z małymi dziećmi i myślę, że to ma dobre strony bo zupełnie nie wiem czego się spodziewać, także i leki są mniejsze.

Czy Twoim zdaniem kobiety w ciąży zasługują na specjalne traktowanie?

Oczywiście, że tak. Jest to specyficzny czas i bywa ciężki dla kobiety, należy jej się specjalne traktowanie i wszelka pomoc.

„Ciąża to nie choroba” – zgadasz się czy nie? Jakie jest Twoje zdanie?

Zupełnie się z tym nie zgadzam. To znaczy rzeczywiście z medycznego punktu widzenia ciąża nie jest choroba, ale jest to wyjątkowy stan w organizmie. Ja miałam to szczęście, że pierwszy trymestr obszedł się bez problemów typu mdłości, czy wymioty, ale wiele moich koleżanek spędzało długie godziny w toalecie, w łóżku i w szpitalu, a to są właśnie symptomy choroby.

Zresztą wydaje mi się, że to zależy od intencji osoby, która te słowa wypowiada. Jeśli jest to kobieta w ciąży, która czuje się świetnie i chciałaby np. ćwiczyć, to oczywiście czemu nie. Ale jeśli są to słowa skierowane w kierunku osoby, która ciężko przechodzi ciążę i wymaga się od niej czegoś czego ona nie czuje się na siłach zrobić, to nie są one adekwatne. Według mnie o tym czy ciążę można porównać do choroby, czy nie, powinna decydować sama zainteresowana.

Prywatna położna – tak czy nie?

To oczywiście wiąże się z kosztami, więc jeśli kogoś stać, to czemu nie. Ja czułabym się bezpieczniej z kimś kogo już znam i komu ufam, a to chyba ma na celu wybranie prywatnej położnej.

Czy uczęszczałaś lub zamierzasz uczęszczać do szkoły rodzenia? Czy są one potrzebne przyszłym mamom?

Jeszcze się nie zapisałam, ale zamierzam. Czy są potrzebne to ocenie dopiero później, ale ja czuję potrzebę dowiedzenia się jak najwięcej, wić myślę, że tak.

Poród drogami natury czy cesarskie cięcie? Gdybyś miała wybór to który byś wybrała i dlaczego?

Zdecydowanie drogami natury. Zauważyłam w Polsce tendencję do nadużywania cesarskiego cięcia, zupełnie nie rozumiem dlaczego. Zrobię wszystko żebym nie musiała przez to przechodzić, są oczywiście sytuację w których nie można tego uniknąć i jest to zrozumiałe, ale powinny to być wyjątki.

Czy masz jakieś rady dla kobiet które są w początkowej fazie ciąży? Czy powinny się one nastawić na coś szczególnego?

Każda ciąża jest inna, ze swojej strony mogę tylko powiedzieć, że jeśli ktoś się boi pierwszego trymestru to nie ma co się bać na zapas, bo może być on zupełnie bezobjawowy, tak jak u mnie.


Izie dziękuję za rozmowę, oczywiście życzę szybkiego i lekkiego porodu a Was zapraszam na jej bloga: http://isiasworld.pl/

Polecane dla Ciebie

  • U mnie z pierwszym trymestrem było podobnie, też bezobjawowo. Szczęśliwego rozwiązania życzę

  • Ania

    Wszystkiego dobrego dla przyszłej mamy i dzieciątka 🙂

  • pani Mondro

    i u mnie było dość lajtowo, co do cesarki się zgodzę- jakaś durna moda, cesarka to operacja a nie jakiś tam zabieg… wiem, bo miałam dwie i nie dlatego, że chciałam… szczęśliwego rozwiązana 🙂

  • Fajna mama z niej będzie! 🙂
    Ciekawa rozmowa i bardzo pozytywna bohaterka cyklu.

  • naszebabelkowo.blogspot.com

    Bardzo fajny pomysł na cykl wpisów. Dzięki temu można bardzo naocznie i wyraźnie przekonać się, że ile kobiet – tyle też roznych spojrzeń na macierzyństwo. I każde tak samo dobre 🙂

  • Miło mi się czyta kolejne wywiady z cyklu, bo wracają do mnie wtedy wspomnienia z czasu ciąży. <3
    Zgadzam się z Isią, w naszym kraju cesarskie cięcie jest nadużywane.

  • Ciąża to temat tak różny ile jest kobiet i ile różnych historii.
    Nie trafiłam dotąd na ten cykl, ale bardzo przyjemnie się czyta i wspomnieniami wraca do swoich ciążowych perypetii.
    Co do cesarki na żądanie to mam jedno przemyślenie. Pewnie mój punkt widzenia wynika z tego, że jestem Mamą wcześniaków i do tego dzieci z zaburzeniami sensorycznymi. Poród naturalny, gdy nie ma żadnych wskazań i komplikacji, to nalepsze co możemy zapewnić maluszkowi. Cesarka to stan dla dziecka nienaturalny. Nie ma ono czasu na oswojenie się ze zmianą otoczenia. To może powodować różne neurologiczne problemy w przyszłości 🙁 Mówię tu o zdrowym maluszku i zdrowej Mamie i prawidłowo przebiegającym porodzie.

  • Jak miło przeczytać, że dziewczyna, która nie miała problemów w ciąży… akceptuje fakt, że inne dziewczyny mogą je mieć. Do tej pory słyszę, jak mi powtarzają, że dolegliwości ciążowe są normalne i do zniesienia. A przecież to nie tak. Czasem jest trudniej. Gorzej. Wielki szacunek 🙂

  • super pomysł z serią wpisów. ja miałam cesarkę po 16 godzinach braku postępu porodu. i dziękuję Bogu, że nawet przez sekundę się nie zastanawiałam czy się decydować czy nie. bardzo fajnie czyta się głos, który z jednej strony jest za, a z drugiej dopuszcza, że może zrobić wyjątki. to bardzo cenna i przydatna umiejętność dla przyszłej mamy. Ściskam mocno:)

  • Jak miło, że przez ciążę Isia przechodzi bezobjawowo 🙂 Oby tak zostało!

  • Macierzynstwo-raz!

    Tak bezproblemowo to by mogła każda z nas przechodzić 🙂

  • Katarzyna Mirek

    Jaką fajną przyszłą mamę odnalazłaś z tak egzotycznego zakątka 🙂