ZABAWKI

Nie śmiej się, bo Gorący ziemniak jest dzisiaj W lesie i próbuje odgadnąć Czego brakuje w Alfabecie.

17 maja 2017

Wiem, z tytułem tego wpisu troszę przesadziłam, ale jakoś musiałam Was zachęcić do sprawdzenia o co mi konkretnie chodzi, prawda? Chcecie wiedzieć? Otóż w tytule tym ukryte są nazwy kilku gier planszowych, które ostatnio testowaliśmy dzięki uprzejmości ich producenta, firmy Alexander. Dzisiaj chciałabym zaprosić Was na ich recenzję. Dość długą, ale warto bo na końcu będzie na Was czekać niespodzianka. 

Od czego zaczynamy? Może po kolei jak w tytule?

NIE ŚMIEJ SIĘ! JUNIOR

Wersja popularnej gry familijnej jednak przeznaczona dla młodszych dzieci, w wieku 3+.  Gra polega na tym by nie dać się rozśmieszyć innym uczestnikom zabawy. Jeśli jednak Ci się nie uda i się zaśmiejesz, musisz przesunąć swój pionek na planszy. Gdy jako pierwszy dotrzesz do mety niestety przegrywasz.

Wyposażenie pudełka:

Plansza do gry – 1 sztuka
Tarcza losująca ze wskazówką – 1 sztuka
Kolorowa kostka – 1 sztuka
Karty haseł – 165 sztuk
Pionki – 8 sztuk
Klepsydra – 1 sztuka
Nos klauna – 1 sztuka
Instrukcja

Rekomendowana liczba graczy: wariant pierwszy – 3-8 osób, wariant drugi- 4-8 osób. , wiek 3+

Przebieg gry wariant pierwszy: Jak wspomniałam powyżej, polega ona na tym by nie dać się rozśmieszyć innym graczom. Z wylosowanej karty haseł za pomocą kostki ustalamy to, które musimy pokazać, a następnie mówimy je na głos, by pozostali uczestnicy zabawy też je poznali. Dzieci, które nie potrafią czytać, pokazują obrazek umieszczony na niebieskim tle. Jeśli na kostce wypadnie czerwony nos, to gracz, którego zadaniem jest rozśmieszenie innych zakłada nos klauna. Odwracamy klepsydrę i od tej pory mamy chwilę, by rozśmieszyć swoich współtowarzyszy. Jeśli nam się to uda – to osoba która się zaśmiała przesuwa swój pionek na planszy, jeśli nie to rozśmieszający idzie jedno lub dwa oczka do przodu w kierunku pola z uśmiechem (w zależności od tego czy miał założony nos klauna czy też nie).  Grę przegrywa osoba, która jako pierwsza dociera do pola z uśmiechem.

Przebieg gry wariant drugi: W tym wariancie celem jest jak najszybsze dotarcie do końcowego pola z uśmiechem. Rozpoczynający gracz losuje hasło, które będzie pokazywał pozostałym graczom, nie ujawniając im go. Musi ich jedynie poinformować o kolorze tła na którym jest ono zapisane, żeby później można było je zweryfikować. Jeśli graczem jest dziecko, które nie potrafi czytać to tak jak w wariancie pierwszym pokazuje hasło widoczne na obrazku z niebieskim tłem. Następnie, tak jak w kalamburach, osoba pokazująca hasło musi  je zaprezentować w taki sposób by pozostali gracze je odgadli. Jeśli się to uda, to zarówno osoba pokazująca jak i osoba która odgadła hasło przesuwa pionek na planszy. Wygrywa osoba, która jako pierwsza dotrze do pola z uśmiechem. 

Przykładowe hasła: ciasteczkowy potwór, pies na spacerze, lajkonik, prezenter telewizyjny, tort urodzinowy, rozbrykany tygrysek, zamek błyskawiczny, ból żołądka itd…

Moja opinia: Wg producenta gra przeznaczona jest dla dzieci 3+, moim zdaniem jednak tak nie jest. Karolina jest ogarniętą trzylatką, a z wieloma hasłami miała problem, mało tego z kilkoma to i ja i Przemek mieliśmy problem. Bo jak np. pokazać smutnego osiołka mając na celu rozśmieszenie współgrających? Gra naprawdę fajna, jednak wg mnie bardziej nadaje się dla dzieci 5+.


GORĄCY ZIEMNIAK JUNIOR

To chyba jedna z najpopularnieszych gier firmy Alexander. Rozwija ona u dzieci umiejętność myślenia pod presją czasu.  Polega ona na tym by w jak najkrótszym czasie udzielić odpowiedzi na pytanie i rzucić gorącego ziemniaka przeciwnikowi.

Wyposażenie pudełka:

Plansza do gry – 1 sztuka
Gorący ziemniak – 1 sztuka
Karty pytań – 165 sztuk
Pionki – 8 sztuk
Bączek – 1 sztuka
Instrukcja

Rekomendowana liczba graczy: 2-8 osób, wiek 4+

Przebieg gry: Osoba, która jest najniższa bierze do ręki ziemniaka, a jeden z jej przeciwników czyta jej jedno z pytań ze spodu wylosowanej karty. Następnie kręci bączkiem (lub uruchamia specjalną aplikację w telefonie). Osoba trzymająca ziemniaka musi jak najszybciej odpowiedzieć na zadane pytanie i rzucić go kolejnej osobie, która również na nie odpowiada. Gracze rzucają do siebie ziemniaka i odpowiadają na to samo pytanie do momentu zatrzymania bączka lub upływu czasu w aplikacji, przy czym odpowiedzi nie mogą się powtarzać. Gracz, który w momencie upływu czasu ma ziemniaka niestety się sparzył i musi przesunąć swój pionek na planszy bliżej grilla. Ziemniaka można przekazywać kolejnej osobie po prawej stronie lub dla utrudnienia zabawy osobie dowolnie wybranej. Gra może zakończyć się w momencie kiedy pierwszy gracz ląduje na polu „Spalony”, bądź też może trwać do momentu aż na planszy zostanie tylko jeden gracz.

Przykładowe pytania: Co można zjeść w przedszkolu?, Podaj zwierzę na literę R., W co można wkręcić śrubę?, Co jest mniejsze od arbuza?, Jakie zwierzę ma wąsy?, Co ma dach? itd…

Moja opinia: Naprawdę świetna gra, nie tylko dla dzieci. Grając w nią z Karoliną bardzo dobrze się bawiliśmy, a przecież o to chodzi w grach planszowych. Oczywiście, tak jak w przypadku Nie śmiej się musieliśmy wybierać dla niej pytania, z którymi wiedzieliśmy, że sobie poradzi. Z czasem na pewno pozna odpowiedzi na wszystkie pytania zawarte na kartach. Gra rozwija umiejętność szybkiego myślenia, ale też uczy dzieci otaczającego je świata, gdyż z odpowiedzi innych graczy Ci najmniejsi mogą się sporo dowiedzieć. Nic dziwnego, że zdobyła ona tytuł Zabawki Roku. Zdecydowanie polecam tę grę na rodzinne popołudnia, jedynym minusem jaki zauważyłam to bączek. Nie kręci się on zbyt dobrze, więc my woleliśmy korzystać z aplikacji mobilnej. 


W LESIE / W SADZIE

To tradycyjna planszówka (w właściwie dwie) z kostą i pionkami polegająca na jak najszybszym i najefektywniejszym dotarciu do końca planszy. Ze wszystkich, które testowaliśmy, to właśnie ta, najbardziej przypadła Karolinie do gustu. Podobało jej się zbierania grzybów czy też owoców do koszyczków, szczególnie że ciągle z nami wygrywała.

Wyposażenie pudełka: 

Dwustronna plansza do gry – 1 sztuka
Pionki – 4 sztuki
Kostka – 1 sztuka
Koszyczki na zbiory – 4 sztuki
Owoce – 26 sztuk
Grzyby – 20 sztuk
Instrukcja

Rekomendowana liczba graczy: 2-4 osoby, wiek 4+

Przebieg gry W lesie: Grę rozpoczyna się po wyrzuceniu kostką 1 lub 6. Tradycyjnie gracze przesuwają się na planszy o tyle pól ile wskazuje kostka zbierając przy tym leśne przysmaki – grzyby i owoce. Należy uważać na muchomory (za nie na koniec gry odejmowane są punkty) oraz na czyhające na graczy przeszkody – tuż przed samą metą można stracić całą zawartość koszyka!!! O zwycięstwie w grze decyduje liczba punktów jaką zdobył każdy z graczy. I tak grzybki jadalne punktowane są  +3, muchomory -6, jagody +2,  a jeżyny +3. Ten z graczy który pierwszy dotrze na metę otrzymuje 3 dodatkowe punkty. 

Przebieg gry W sadzie: Gracze stawiają swoje pionki na polu z numerem 1, a rozpoczyna ten, który wyrzuci największą liczbę oczek. Celem gry jest zebranie do koszyczków jak największej ilości owoców z drzew rosnących w sadzie. Każdy z owoców jest punktowany, a gra kończy się w momencie gdy gracze zbiorą wszystkie owoce do swoich koszyczków.  Grę wygrywa osoba z największą ilością punktów. Owoce punktowane są następująco: gruszka – 5 pkt., czerwone jabłko – 3 pkt., zielone jabłko – 2 pkt., śliwka – 1 pkt.  Owoce zbiera się tylko na określonych polach – na niebieskim jeden owoc z pobliskiego drzewa, na różowym – dwa. Tak jak w przypadku gry W lesie gracze muszą uważać na pułapki.

Moja opinia: Obie gry są bardzo fajnie i wciągające nawet dla rodziców. Są proste, więc nawet nasza aktywna 3 latka zainteresowała się nimi na dłużej. Są bardzo atrakcyjne dla dzeci ze względu na ilość rekwizytów: grzybki i owoce – to się dzieciom podoba. A możliwość wrzucenia kilku sztuk do koszyczka sprawa im ogromną radość, nawet jeśli na koniec okazuje się, że nie wygrali. Poza tym obie gry uczą maluchy liczenia, przestrzegania zasad i cierpliwości.  Na pewno będziemy do nich często wracać. Jedynym minusem gry W lesie jest to, że otwory na grzybki są dość płytkie i przy lekkim potrąceniu planszy grzybki przewracają się.


CZEGO BRAKUJE? DLA NAJMŁODSZYCH

Gra, która zajmuje miejsce nr dwa w rankingu Karoliny. Proste zasady, szybko się gra i się nie nudzi – w sam raz dla aktywnych maluchów. Ćwiczy pamięć i koncentrację.

Wyposażenie pudełka:

Plansze z obrazkami – 6 sztuk
Tabliczki z obrazkami  – 16 sztuk
Żetony kolorowe – 12 sztuk w 6 kolorach
Żetony czarne – 60 sztuk
Instrukcja

Rekomendowana liczba graczy: 2 – 6 osób, wiek: 3+

Przebieg gry: Każdy z graczy otrzymuje jedną planszę z obrazkami. Z kolei tabliczki z obrazkami mieszamy odwrócone obrazkiem w dół, po czym wybieramy 6 i odwracamy by było widać obrazek. Pozostałe odkładamy na bok. Teraz zadaniem graczy jest zapamiętanie tych 6 wybranych, ponowne ich odwrócenie obrazkiem w dół, wymieszanie i odłożenie na bok jednej z nich. Pozostałe 5 odwracamy obrazkiem do góry.  Na planszach z obrazkami obstawiamy to zwierzątko, które naszym zdaniem znajduje się na tabliczce odwróconej w dół. Możemy postawić dwa żetony na jedno zwierzątko lub jeśli nie jesteśmy pewni odpowiedzi po jednym na dwa zwierzątka. Przy obstawianiu należy zakryć swoją planszę by inni gracze nie sugerowali się naszymi odpowiedziami. Jeśli udało nam się odgadnąć zwierzątko otrzymujemy po 1 lub po 2 czarne żetony (punkty) w zależności od tego ile kolorowych żetonów postawiliśmy na prawidłowy obrazek. Gramy w ten sposób do momentu aż jeden z graczy uzbiera 10 czarnych żetonów. 

Moja opinia: Rewelacyjna gra rozwijająca pamięć, koncentrację i spostrzegawczość malucha. Jest wprost idealna dla małych fanów Memory. Jakość wykonania bardzo dobra, tabliczki są grube, łatwe do złapania nawet przez młodsze dzieci, które mogą używać gry do nauki zwierzątek.  Obrazki kolorowe, a zwierzątka na nich przedstawione wyglądają bardzo przyjaźnie. Poziom trudności gry można modyfikować dodając do rozgrywki dodatkowe tabliczki z obrazkami lub odejmując punkty za błędne wskazanie zwierzątka. Gra zdecydowanie trafia na listę ulubionych.


ALFABET

Gra i zabawka edukacyjna w jednym z serii Sowa Mądra Głowa Poleca. Naszą uwagę przyciągnął głównie alfabet i możliwość jego nauki, ale okazuje się, że ta gra to znacznie więcej niż nam się wydawało, bo aż 11 wariantów gier i zabaw. My jednak póki co skupiamy się głównie na puzzlach. 

Wyposażenie pudełka:

Puzzle – 116 sztuk
Plansza do pisania i zmazywania  – 1 sztuka
Pisak – 1 sztuka
Plansza do gry – 1 sztuka
Pionek – 1 sztuka
Kostka – 1 sztuka
Żetony – 40 sztuk
Medal – 1 sztuka
Instrukcja

Rekomendowana liczba graczy: 2 – 4 osoby, wiek: 4+

O przebiegu gry nie mogę Wam za wiele napisać, gdyż sami tak naprawdę dopiero się jej uczymy. Zdecydowaliśmy się na nią, gdyż Karolinę od września czeka przedszkole, dlatego dobrze by było podszkolić ją trochę w znajomości literek. Tak jak wspomniałam na początku, póki co korzystamy jedynie z puzzli – dopasowujemy literki drukowane do obrazka i do litery pisanej, by na kończu dobrać do nich wyraz zaczynający się na daną literę. Ale ta gra to nie tylko puzzle, a także 10 innych aktywności dla dzieci.

Moja opinia: Gra jak najbardziej nadaje się dla dzieci w wieku 4+,  a niektóre jej warianty nawet dla dzieci 5+. Karolina poki co nie interesuje się jeszcze pozostałymi zabawami z tej gry. Lubi układać  puzzle i powoli załapuje jak wyglądają poszczególne literki. Z czasem na pewno zaczniemy korzystać z pozostałych zabaw i wtedy na pewno podzielimy się z Wami naszą opinią.


Zakupu każdej z wymienionych gier możecie dokonać w sklepie firmowym Alexander:

Nie śmiej się! Junior 

Gorący ziemniak Junior

W lesie / W sadzie

Czego brakuje? Dla najmłodszych

Alfabet


Cieszę się, że udało Wam się dotrwać do końca wpisu.  Z tej okazji mam dla Was niespodziankę… Chociaż nie, niespodzianka jest z okazji zbliżającego się Dnia Dziecka. Mam dla Was kilka gier od firmy Alexanswer do rozdania. Dwie tu na blogu w połączeniu z Facebookiem i dwie na moim profilu na instagramie. Więcej info tutaj (klik).

Polecane dla Ciebie

  • Świetne propozycje:)))

  • Świetne propozycje np. na zbliżający się Dzień Dziecka 🙂 Uwielbiamy planszówki – cała nasza rodzinka 🙂

  • Lubie gry planszowe, mysle ze dla dzieci super sie sprawdza 🙂

  • Matka Wielowymiarowa

    Świetne iidealne dla moich dzieciaków. Chce je zarazić smykałką do gier planszowych, by w przyszlosci zbyt duzo czasu nie spedzaly przed komputerem. Karola Jusin

  • Maluch w domu

    Uwielbiam planszowki! Moje dzieci mają ich sporo i odkąd interesuję się tematem jestem w szoku jak wiele jest świetnych rozwiązań

  • etatowamatka

    Takie gry jeszcze przed nami, super zestawienie

  • Gry są bardzo dobrą rozrywką dla dzieci i nie tylko. Jak byłam mała uwielbiałam planszówki, do dzisiaj mam część z nich na półce. Tyle ciekawych wspomnień się z nimi wiąże….

  • Wiola Skawinska

    Bardzo fajne zestawienie, a gorącego ziemniaka uwielbiamy

  • Planszówki są ekstra. Sama w nie gram choć dzieckiem nie jestem 🙂 Jak Bąbelek podrośnie na pewno będziemy razem grać.

  • Gorący ziemniak rozłożył mnie na łopatki 😀 Świetna nazwa i cała koncepcja. Lubię takie gry, bo wychodzi wtedy mnóstwo zabawnych sytuacji i jest co wspominać 🙂

  • Anna Karo

    Gra w Lesie to ulubiona z mojego dzieciństwa. Gorący ziemniak brzmi dobrze 🙂

  • Goracy ziemniak fajnie sie zapowiada.

  • Mamy w domu Ziemniaka, ale nie było okazji jeszcze zagrać! natomiast cały czas „czaję się” na „Nie śmiej się” 🙂

  • Elwira Zbadyńska

    Mamy „Nie śmiej się” i również gorąco polecam! Śmiechu przy niej wbrew pozorom całe mnóstwo 🙂

  • fajny sposób na wspólne spędzenie czasu

  • O widzisz, ja od dłuższego czasu czaję się na „ziemniaka” i chyba mnie przekonałaś 🙂

  • Bardzo fajne gry,uwielbiamy planszówki 🙂

  • Planszówki to jest moja słabość i wspaniałe wspomnienie z dzieciństwa. Grałam w nie z bratem i z rodzicami. Doskonale pamiętam posiedzenia nad Scarbble’ami, Eurobiznesem i innymi grami. Swoim dzieciom też chciałabym zostawić takie wspomnienia. Mamy już Dobble, Super Farmera, Grzybobranie, Jengę i tradycyjne gry, jak karty, warcaby, bierki, chińczyka etc. Bardzo cenię takie wpisy, jak Twój. Najbardziej zainteresowały mnie: Gorący Ziemniak i Alfabet.

  • Mamuśka Laury

    Alfabet -świetna sprawa! Muszę poszukać dla córki.
    Bardzo fajna wersja grzybobrania. My niestety mamy taką bez jagód i jeżyn 🙁
    Ewa Wójciak