INNE PRODUKTY DZIECIĘCE

Torba Babymel London – czy pokocha ją każda mama?

22 maja 2017

Od pewnego czasu zastanawiam się nad zakupem specjalnej torby dla mam. Co prawda mam już jedną dołączoną do wózka, ale jej wielkość niestety nie spełnia moich oczekiwań. Odwiedzając szczecińskie sklepy stacjonarne zbyt dużego wyboru nie mam. Wszędzie tak naprawdę ta sama marka, a ich torby kolorowe i pstrokate. Czegoś takiego absolutnie nie szukam i nie chcę. Torba dla mnie musi być idealna, więc skończyło się na przeszukiwaniu sklepów internetowych. Jednak takie zakupy to tak naprawdę kupowanie przysłowiowego kota w worku.

Podczas buszowania w internecie w poszukiwaniu wspomnianego wyżej ideału trafiłam na stronę magazynu Supermama, gdzie można było się zgłosić do testów jednej z toreb marki Babymel London. Czemy nie? – pomyślałam klikając „wyślij” na formularzu zgłoszeniowym. Skoro ceny takich toreb są naprawdę kosmiczne, przez internet niestety takowej nie pomacam, a odsyłanie mi się nie uśmiecha, bo to zarówno strata czasu jak i pieniędzy to postanowiłam się zgłosić, w duchu licząc, że się uda. I się udało. Jako jedna z trzech wybranych osób miałam przez kilka ostatnich dni możliwość przetestowania torby dla mam Babymel London. Cieszę się z tego bardzo, bo teraz już wiem, jakie są moje wymagania co do tego typu torby i wiem, na czym powinnam skupiać się wybierając odpowieni model dla siebie. 

Do testów otrzymałam torbę Babymel London Zahra w  kolorze morskim (u producenta kolor teal). 

Jaka moim zdaniem powinna być torba dla mamy?

Przede wszystkim pojemna, praktyczna a przy tym modna i ładna.

Czy Babymel Zahra spełnia te warunki? Za chwilę się dowiecie. 


Nie wyobrażam sobie wychodzenia na spacer z dzieckiem z malutką torebką, dlatego też podziwiam mamy, które są w stanie się do takich spakować. Ja poza swoimi rzeczami zwykle do zabrania mam całą masę innych, więc mała torba w moim przypadku absolutnie by się nie sprawdziła. Na szczęście Zahra jest naprawdę duża (32 x 54 x 12 cm), więc mieściło się w niej dosłownie wszystko. Z resztą sami zobaczcie:

Zrobiłam również test czy byłabym w stanie się w nią spakować mając dwójkę dzieci, skoro wkrótce będę podwójną mamą. 

Test zdała, jednak była już dość ciężka. Mogłaby też być minimalnie większa, chociaż niebawem już będziemy spacerować bez przenośnego nocnika, więc zaoszczędzi nam to sporo miejsca. Za pakowność torba dostaje u mnie dużego plusa.  Warunek pojemności spełnia.

Plus numer dwa to zdecydowanie jej funkcjonalność. Nie wiem jak Wy, ale ja w dotychczas stosowanych torbach miałam wieczny bałagan, gdyż zwykle kupowałam sobie duże jednokomorowe torebki. Znalezienie w nich kluczy czy telefonu graniczy z cudem – teraz się wydało, dlaczego tak trudno jest się do mnie dodzwonić. Okazuje się, że nie tylko mężczyźni mają problem ze znalezieniem czegokolwiek w damskiej torbie. My kobiety również. Ta ma w sobie całe mnóstwo przegródek (jest ich 7)  – na klucze, na telefon, na husteczki itd. Wszystko daje się w niej z łatwością odnaleźć. Przynajmniej dało się przez tydzień kiedy ją testowałam.  Nie wiem czy na dłuższą metę byłabym w stanie zachować w niej taki ład i porządek, ale na pewno jest na to szansa. 

Poza tym torba Babymel Zahra została wyposażona w matę do przewijania, która może nam się przydać na spacerach, a na jej boku ukryta jest komora termoizolacyjna, więc kupowanie dodatkowego termoopakowania jest po prostu zbędne. Według mnie jest to rozwiązanie genialne, gdyż samo termoopakowanie zajmuje dość sporo miejsca w torebce, a tutaj je oszczędzamy. Brawo za pomysł!

Torba jest zdecydowanie praktyczna! 

Trzeciego plusa torba dostaje ode mnie za wygląd. Wiem, że to dość subiektywne odczucie, bo każdy ma inny gust i każdemu może podobać się coś innego, ale czy bylibyście w stanie powiedzieć, że to jest torba funkcyjna mijając mnie na spacerze? Śmiem wątpić, gdyż wygląda jak normalna kobieca torebka. Mama może z niej korzystać nawet kiedy ma wychodne sama, gdyż jest ona na tyle ładna, że będzie pasować do wielu luźnieszych stylizacji. Marka Babymel zdecydowanie wygrywa pod tym względem z tymi wszystkimi kolorowymi torbami, które do niczego nie pasują. 

Ostatni z moich warunków, czyli modna i ładna został spełniony! 

Nie zapopominajmy jednak, że to nadal torba dla mam, która po załadowaniu gadżetów dla dwójki dzieci staje się ciężka. W takim wypadku noszenie jej na ramieniu raczej nie wchodzi w grę. Przynajmniej nie na dłuższą metę. Dlatego też torba musi mieć możliwość przymocowania jej do wózka.  Ta oczywiście taką możliwość posiada. Mało tego, jest na tyle uniwersalana, że będziecie w stanie zamontować ją do każdego wózka, za pomocą pasów zapinanych na rzep. 

Na koniec jeszcze o samym materiale wykonania, bo przecież to też dość istotny element. Torba jest uszyta z wodoodpornego płótna bawełnianego, a jej środek z trwałej i zmywalnej poszewki, która bardzo dobrze się czyści choćby wilgotną szmatką. 

Moja opinia o torbie Babymel London Zahra

Powiem krótko – to była miłość od pierwszego wejrzenia i kiedy po kilku dniach testowania musiałam ją wręczyć kurierowi, było mi naprawdę żal, bo świetnie sprawdziła się w naszych warunkach. Karolina też nie chciała jej oddawać, ale skoro takie były warunki testowania to niestety, ale musiałyśmy się z nią pożegnać. Czy po tych kilku dniach testowania dokonałabym jej zakupu? Myślę, że tak, jest tylko jedno ale… cena. Zahra kosztuje 329 zł, więc sporo, gdyby jednak trafił mi się teraz większy przypływ gotówki to kupiłabym ją bez wahania, chociaż może niekoniecznie w tym kolorze. Zatem drogie mamy, jeśli szukacie wyjątkowej torby dla siebie, to myślę, że dalsze poszukiwania nie mają już sensu, bo właśnie ją znalazłyście.

Polecane dla Ciebie

  • Faktycznie, trochę droga… Nie wiem jak to jest, ale ja nigdy nie odczułam potrzeby posiadania takiej torby i nigdy na spacery się jakoś specjalnie nie pakowałam 😉 jestem mamą z małą torebką 😉

    • Ja ogólnie małych toreb nie lubię, a na spacery to muszę mieć wielką bo Karolina zawsze mnóstwo rzeczy chce zabierać.

    • Wszystkie torby dla mam i dzieci są niestety drogie :/ Ja też nie czułam potrzeby kupowania jakiejś innej niż ta dołączona do wózka, ale okazało się, że trzeba było osobiście przetestować taką torbę, żeby stwierdzić, że to świetna rzecz jest. A ta przy wózku to jakaś pomyłka była.
      Również miałam okazję testować Zahrę, tylko w kolorze czarnym. Byłam z niej mega zadowolona…a ponadto…udało mi się ją wygrać i teraz na wszystkie wyjazdy nie głowimy się co gdzie mamy, tylko zabieramy jedną poręczną torebkę, w której jest wszystko 🙂

  • Wizualnie prezentuje się świetnie! I faktycznie wygląda na bardzo pojemną co jest warunkiem koniecznym dla każdej chyba mamy 😉

  • Świetna torba 🙂 Podsyłam link przyjaciółce, która niebawem rodzi 🙂 Dobrego dnia 🙂

  • Piekna i pakowna, czyli połączenie idealne 🙂 Fantastyczny ma kolor i ta kieszonka na butelkę z wodą!

  • entomka

    Mimo, że moje dziecko nie jest malutkie, uwielbiam torby o większych rozmiarach, chociaż często w biegu łapię mniejszą i przewieszam po prostu przez szyję, żeby mieć wolne ręce. Ciekawy kolor torebki i ta masa kieszonek 🙂