DOM I WNĘTRZA

Mam marzenie…

11 sierpnia 2017

Dzisiaj chciałabym się podzielić z Wami jednym z moich marzeń. Marzeniem, które póki co pozostaje daleko poza moim zasięgiem i nie wiem czy kiedykolwiek się spełni. Gdybym wygrała na loterii to z pewnością byłoby pierwszym na liście do realizacji.  Marzenie to może i jest oklepane i wiele osób ma takie samo, ale nie ma się co dziwić, bo w dzisiejszych czasach kupno bądź budowa domu to nie lada wyzwanie – nie tylko dla portfela. Tak, dobrze myślicie, marzę o własnym domku z ogródkiem, placem zabaw dla dzieci i oczkiem wodnym. 

Obecnie mieszkamy na czwartym piętrze w bloku z wielkiej płyty wybudowanym w latach 80-tych. Mieszkanie mamy nieduże, bo zaledwie 53 m2, ale jakoś się w nim mieścimy. Nie pogardzilibyśmy dodatkowymi dziesięcioma metrami, ale póki co, to co mamy musi nam wystarczyć. Ale o domu dla nas mogę przecież pomarzyć, prawda?

Pewnie nie marzyłabym o nim, gdybym całe życie mieszkała w bloku. Zanim przyjechałam na studia do Szczecina przez 19 lat mieszkałam w domu. Do dzisiaj uwielbiam tam wracać. Śniadania w ogrodzie niejednokrotnie w piżamach, śpiew ptaków, chodzenie boso po trawie czy owoce prosto z drzewa to jest to co lubię i czego pragnę. Tam spędziłam moje dzieciństwo, pełne szalonych przygód, zabaw w podchody, tam nauczyłam się jeździć rowerem i na łyżwach. Gdyby nie fakt, że działka moich rodziców znajduje się daleko od Szczecina nie wahałabym się ani chwili i właśnie tam postawiłabym dom moich marzeń. Chciałabym by moje dzieci chodziaż przez chwilę miały takie dzieciństwo jak ja. By w każdej chwili mogły wyjść pobawić się do ogrodu, w którym będzie na nich czekał drewiany plac zabaw a latem basen i trampolina, tak jak teraz mają u dziadków. 

Najlepsze jest to, że nie tylko ja o tym marzę. Przemek również, dlatego od czasu do czasu zamawia katalogi z projektami domów. Wybieramy wtedy nasze domy marzeń i dyskutujemy jakby to było fajnie móc w takich mieszkać. Mamy już nawet swoje ulubione projekty domów parterowych.

projekty domów parterowych, źródło: extradom.pl

Oboje jesteśmy zgodni co do tego, że nasz przyszły dom musi być parterowy i koniecznie z garażem. Nie marzy nam się Bóg wie jaki metraż, bo nie sztuka postawić ponad dwustumetrowy dom, sztuką będzie natomiast go posprzątać. 150-160m2 w zupełności wystarczy dla naszej czteroosobowej rodziny, a znajdzie się również miejsce dla psa, czy też wymarzonego kota. Najważniejsze by były co najmniej 4 pokoje plus salon, gdyż wtedy w jednym z nich będziemy mogli urządzić pokój gościnny. Podobają mi się także salony z aneksem kuchennym, a jeśli przestrzeń byłaby na tyle duża to zdecydowanie chciałabym mieć kuchnię z wyspą, gdyż uważam je za bardzo funkcjonalne. Kuchnie połączone z salonem tętnią życiem, chociaż niektórym takie rozwiązanie może nie odpowiadać, ze względu na zapachy gotowanych potraw unoszące się w pokoju. Nie wyobrażam sobie także nie mieć spiżarni. Lubię się zatowarować, żeby nie biegać co chwilę do sklepu. Czego jak czego, ale zakupów to ja nie znoszę. Tuż przy sypialni natomiast marzy mi się garderoba niczym z reklamy Heinekena, może w końcu byłabym w stanie utrzymać porządek w ubraniach, bo póki co wychodzi mi to fatalnie. Dom niebyłby domem jeśli nie posiadałby tarasu, na którym będę mogła postawić leżak, stół z krzesłami i gazowego grilla (chciałabym mieć takiego w stylu amerykańskim). Fantastycznie byłoby także gdyby dom miał dwa garaże, bo jeśli w końcu dorobimy się domu to z pewnością będziemy mieli też drugie auto. 

Mam cichą nadzieję, że prędzej czy później uda nam się to marzenie zrealizować, byśmy na starość nie musieli wspinać się na to czwarte piętro, tylko będziemy siedzieli sobie w ogrodzie, popijali kawkę i grali w karty. A Wy jakie macie marzenia? 


Wpis powstał przy współpracy z marką Extradom. 

Polecane dla Ciebie