MICHAŁ ROZWÓJ

Trzy miesiące!!!

25 sierpnia 2017

To jest chyba jakieś szaleństwo. Przecież dopiero co skończyłam pisać podsumowanie drugiego miesiąca życia Michałka a tu już skończył się kolejny. Ten czas zapiernicza zdecydowanie za szybko. Chcecie wiedzieć co się zmieniło podczas tego miesiąca? 

Niemowlaki zmieniają się każdego dnia. Właściwie prawie codziennie Michałek zaskakuje nas czymś nowym. Ten długo wyczekiwany pierwszy świadomy uśmiech zmienił się już w rechot. Michał śmieje się w głos kiedy do niego gadamy. Jak tylko Karolina pojawi się w zasięgu jego wzroku to od razu do niej zaciesza. Ona natomiast zachęcona jego uśmiechem wyczynia różnorakie wygibasy i gada do niego różnymi głosami. Uwielbia bawić się z bratem.

Podobno po zakończeniu trzeciego miesiąca jak ręką odjął odchodzą też problemy brzuszkowe. U nas niestety nadal trwają. Nic dziwnego, bo te 3 tygodnie mniej w maminym brzuszku jednak mają znaczenie. Michałek nadal przyjmuje espimisan 100 oraz kolzym (tańszy odpowiednik delicolu),  a ja nadal przebywam na diecie eliminacyjnej. Pierwsza próba wprowadzenia nabiału zakończyła się niepowodzeniem – nasiliły się wzdęcia i ulewania, a także po raz kolejny pojawiła się wysypka na twarzy. Póki co czekamy i za jakieś 3 tygodnie/miesiąc spróbujemy raz jeszcze.

Michał ma też za sobą pierwszą dalszą podróż. Był u dziadków w okolicach Wałcza a także odwiedził cudowne miasto jakim jest Toruń, by następnie pojechać na kilka dni nad polskie morze i do drugich dziadków.  Spisał się bardzo dobrze, mimo że w czasie podróży przechodził skok rozwojowy. Co prawda przez kilka dni był marudny i cały czas chciał być przy mamie, ale wybawieniem z tej sytuacji była nasza chusta. 

Nadal jest żarłoczkiem i lubi poleżeć sobie przy maminym cucusiu. Wieczorne karmienia trwają od 19 do 21, a każda próba odłożenia do łóżeczka wcześniej kończy się tak samo – budzi się i macha rączkami jak szalony. Zdarza się, że czasami siedzę z nim dłużej. Ale dzięki tym karmieniom zaczęłam nadrabiać książkowe zaległości, więc nie ubolewam nad tym. Biorąc pod uwagę , że tyle je to i waga poszła do góry – waży już około 6,3kg i zaczyna nosić rozmiar 68. Kawał chłopa z niego.

Od około tygodnia bardzo ciekawi go jego rączka. O dziwo póki co tylko jedna. Chyba jeszcze nie wie, że ma dwie 😀. Potrafi jej się przygądać naprawdę długo. Uwielbia także spędzać czas w swoim leżaczku i przyglądać się wiszącym nad nim owadom. Polubił także leżenie na macie edukacyjnej. Widać, że interesują go już zabawki.

Robi się coraz bardziej ciekawy świata. W dzień śpi już znacznie mniej niż kiedyś, jest aktywny. Kiedy nie śpi staram się go jak najczęściej kłaść na brzuszku by ćwiczył mięśnie. Tutaj właśnie widać, że urodził się trzy tygodnie przed czasem. Karolina w jego wieku już przewracała się z brzuszka na plecy, ale była też lżejsza. Porównywanie ich nie ma sensu, bo każde dziecko rozwija się swoim własnym tempem.

Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam, ale wpisy miesiąc po miesiącu maja być dla mnie pamiątką.  One niekoniecznie są skierowane do Was, chociaż jest mi bardzo miło kiedy w statystykach widzę, że jednak je czytacie. Po cichu liczę także, że zajrzyjcie tu za miesiąc, do kolejnego wpisu z tej serii, żeby sprawdzić co nowego u Miśka.

Polecane dla Ciebie