KSIĄŻKI

Piątek z książką: Saga Camilli Läckberg

6 października 2017

Kto powiedział, że w cyklu piątek z książką muszą pojawiać się tylko pozycje dla dzieci? Tym razem coś dla dorosłych. Od jakiegoś czasu zaczytuję się namiętnie w kryminałach. A jakie kryminały są najlepsze? Oczywiście, że szwedzkie. Dlatego dzisiaj zabieram Was w podróż do Fjällbacki.

Swoją przygodę z książkami Camilli Läckberg rozpoczęłam rok temu, kiedy koleżanka pożyczyła mi Księżniczkę z lodu. Początkowo książka mnie nie porwała. Owszem chciałam się dowiedzieć kto zabił, ale nie czułam żadnego przypływu emocji czy dreszczyku. Za to od początku polubiłam główną bohaterkę Erikę Falck i jej późniejszego męża Patricka Hedströma. Ich watęk – najpierw rozkwitającej miłości a potem małżeńskich i rodzicielskich perypetii sprawił, że książki te nie są mroczne. Przemek twierdzi, że jest w nich zdecydowanie za dużo obyczajowości, a ja właśnie za to je polubiłam. Wątek Eriki i Patrika wciągnął mnie tak samo mocno jak te związane z morderstwami. Pewnie gdyby nie oni to nie zdecydowałabym się czytać kolejnych części, a do tej pory ukazało się ich dziewięć. 

Kolejne książki są już zdecydowanie lepsze niż wspomniana wyżej Księżniczka z lodu. Ich akcja jest bardziej przemyślana. Autorka każdym rozdziałem buduje coraz większe napięcie. Pojawia się coraz więcej pytań, a odpowiedzi poznajemy dopiero w końcowych fragmentach. Bohaterowie nie są zbyt złożeni, ale mają w sobie to coś, co sprawia że czytając myślisz „jeszcze tylko jeden rozdział” a kończysz tak naprawdę na trzech. Ja tak miałam, szczególnie podczas nocnych karmień. Zamiast iść spać to siedziałam z Miśkiem w fotelu, nawet kiedy on już smacznie spał, bo przecież zostało mi tak niewiele stron do końca. Wciągnęłam się.

Kiedy dostałam wszystkie części w prezencie na rocznicę ślubu cieszyłam się jak dziecko. W 4 tygodnie przeczytałam 5 części: Niemieckiego bękarta, Syrenkę, Latarnika, Fabrykantkę Aniołków i Pogromcę Lwów. Z każdą książką autorka ewoluuje – pisze coraz lepiej. Dozuje napięcie w taki sposób, że czytelnik chce więcej. 

Akcja książek rozgrywa się w położonej na zachodnim wybrzeżu Szwecji Fjällbace i jej okolicach. To właśnie tam urodziła się autorka. Niegdbyś była to miejscowość rybacka, teraz jest bardziej turystyczna. Co z resztą widać też w samych książkach. Autkorka kilkukrotnie o tym wspomina, a Fjällbacka jest tak naprawdę dodatkowym bohaterem. Czytając książki z ciekawości wygooglowałam miasteczko i muszę przyznać, że z miłą chęcią spędziłabym w nim kilka dni urlopu.

Niektórym książki Läckberg mogą nie przypaść to gustu, gdyż nie są to typowe kryminały. Rzekłabym nawet, że są to książki obyczajowe z nutką kryminalną, ale mi taka forma jak najbardziej odpowiada. Nie są drastyczne, ale za to są wciągające. Okrzyknięcie ich światowmi hitami kryminalnymi być może było trochę na wyrost, ale przyznać trzeba, że marketingowcy doskonale wykonali swoją pracę.

Decydując się na czytanie należy na pewno zacząć od pierwszej części, gdyż wszystkie są ze sobą powiązane właśnie tym wątkiem obyczajowym. Chociaż pierwszych kilka książek nie powala na kolana to od Niemieckiego Bękarta jest już nieźle. Mogę z czystym sumieniem napisać, że już dawno żadne książki nie wciągnęły mnie tak bardzo jak Saga o Fjällbace. Może nie są one mega ambitne i pewnie wielcy blogerzy książkowi mogą się ze mną nie zgodzić, bo w ich odczuciu szkoda czasu na Läckberg, to mi odpowiada taka forma kryminału i z niecierpliwością czekam na kolejną część, która ukaże się już w listopadzie.


Saga kryminalna Camilli Läckberg to 10 książek: 

Księżniczka z lodu

Kaznodzieja

Kamieniarz

Ofiara losu

Niemiecki bękart

Syrenka

Latarnik

Fabrykantka aniołków

Pogromca lwów

Czarownica

Polecane dla Ciebie

  • Patrycja Czubak

    Rzuciła mi się w oczy ta autorka. Z przyjemnością kiedyś po nią sięgnę 🙂

  • O, a ja właśnie szukam czegoś na jesienne wieczory 🙂 A tu proszę ile pozycji!

  • Mnie bardziej przyciągają książki o życiu, rodzinie czy motywacji ale twój wpis i twoje propozycje są bardzo ciekawe.

  • Ja kryminalow unikam – mam inne preferencje. Ale znam wielu zakochanych w nich czytalnikow 🙂

  • Agnieszka Trolese

    Z chęcią bym poczytała, tylko jak tu znaleźć czas? To też dobry pomysł na wpis 🙂

  • Ja zaczęłam przygodę z książkami Camilli Läckberg wczoraj – a konkretnie od ,,Fabrykantki aniołków”. 🙂 Czytam po niemiecku, więc i wrażenie na pewno jest nieco inne, ale jak do tej pory bardzo mi się podoba. Mam jeszcze kilka jej publikacji na półce i być może powinnam zacząć od pierwszej części… tylko wygląda na to, że akurat jej nie mam. 😉

  • Podziwiam autorów, którym nie brakuje pomysłów na tworzenie takich serii…!

  • Uwielbiam tę serię. Wszystkie części przeczytane, i z niecierpliwością wyczekuję kolejnej

  • Musze zaczac ta serie 😉 choc nie wiem czy obyczajowosc mi nie przeszkodzi 😉

  • Wstyd się przyznać, ale nie przeczytałem jeszcze żadnego szwedzkiego kryminału. 😉